Zabrzańska młodzież walczy o skład. "Warto w nich inwestować"
17.09.2010
Ostatnim zawodnikiem, który w letnim okienku dołączył do kadry Górnika, jest 18-letni Rafał Pietrzak. Do Zabrza trafił z II-ligowego Zagłębia Sosnowiec. - Widać różnicę między tymi ligami - przyznaje. Mało brakowało, a pomocnika w ogóle nie byłoby w kadrze 14-krotnego mistrza Polski. - Działacze Zagłębia dogadywali się z Cracovią, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Teraz jestem w Zabrzu i chcę zbierać tutaj doświadczenie - mówi. Pietrzakiem interesowały się także kluby zagraniczne. W przeszłości był na testach w Feyenoordzie Rotterdam. Piłkarz zdecydował jednak, że na wyjazd ma jeszcze czas i został w Polsce.
W ekstraklasie zadebiutował w wieku 16 lat. - Rafał, jak na swój wiek, jest doświadczonym zawodnikiem. Ma to "coś" w sobie, papiery na granie. Od niego zależy, czy wykorzysta swoją szansę - uważa jeden z trenerów Górnika z Młodej Ekstraklasy, Dariusz Koseła. - Ja cierpliwie czekam na swoją szansę. Mam nadzieję, że ją dostanę i wykorzystam - odpowiada młody talent. Pietrzak występuje na lewej pomocy. Wydaje się, że na tej pozycji są największe szanse na występ, ponieważ sztab szkoleniowy próbował już tam kilku wariantów. - Może być tak, że zagra już niedługo. Miejsce na lewej stronie jest, bo na prawej występuje Grzesiu Bonin, którego chyba nikt nie wygryzie ze składu - zastanawia się Koseła.
Trener przyznaje, że w młodej drużynie "Trójkolorowych" jest jeszcze kilku zawodników, którzy w przyszłości mogą być siłą napędową pierwszego zespołu. - Warto im się przyglądać i inwestować w nich - twierdzi. W letniej przerwie między rozgrywkami do klubu dołączyli - Bartosz Kopacz, Michał Jonczyk czy Sebastian Leszczak. Tymczasem szansę gry w pierwszym zespole dostał kto inny. - Szymon Sobczak zadebiutował w meczu z Cracovią. Co prawda zagrał tylko pięć minut, ale ma talent. Jeśli dostał się do pierwszego zespołu, to świadczy to o tym, że musiał coś wcześniej pokazać - twierdzi Koseła.
Zapędy młodych studzi trener Adam Nawałka. - Jest kolosalna różnica między Młodą Ekstraklasą, a najwyższą klasą rozgrywkową. Młodzież potrzebuje czasu. Ja wiem, że ci zawodnicy będą grać na wysokim poziomie, ale kiedy to nastąpi, to już zależy od nich. Myślę, że będzie to szybko - uważa szkoleniowiec.
W ekstraklasie zadebiutował w wieku 16 lat. - Rafał, jak na swój wiek, jest doświadczonym zawodnikiem. Ma to "coś" w sobie, papiery na granie. Od niego zależy, czy wykorzysta swoją szansę - uważa jeden z trenerów Górnika z Młodej Ekstraklasy, Dariusz Koseła. - Ja cierpliwie czekam na swoją szansę. Mam nadzieję, że ją dostanę i wykorzystam - odpowiada młody talent. Pietrzak występuje na lewej pomocy. Wydaje się, że na tej pozycji są największe szanse na występ, ponieważ sztab szkoleniowy próbował już tam kilku wariantów. - Może być tak, że zagra już niedługo. Miejsce na lewej stronie jest, bo na prawej występuje Grzesiu Bonin, którego chyba nikt nie wygryzie ze składu - zastanawia się Koseła.
Trener przyznaje, że w młodej drużynie "Trójkolorowych" jest jeszcze kilku zawodników, którzy w przyszłości mogą być siłą napędową pierwszego zespołu. - Warto im się przyglądać i inwestować w nich - twierdzi. W letniej przerwie między rozgrywkami do klubu dołączyli - Bartosz Kopacz, Michał Jonczyk czy Sebastian Leszczak. Tymczasem szansę gry w pierwszym zespole dostał kto inny. - Szymon Sobczak zadebiutował w meczu z Cracovią. Co prawda zagrał tylko pięć minut, ale ma talent. Jeśli dostał się do pierwszego zespołu, to świadczy to o tym, że musiał coś wcześniej pokazać - twierdzi Koseła.
Zapędy młodych studzi trener Adam Nawałka. - Jest kolosalna różnica między Młodą Ekstraklasą, a najwyższą klasą rozgrywkową. Młodzież potrzebuje czasu. Ja wiem, że ci zawodnicy będą grać na wysokim poziomie, ale kiedy to nastąpi, to już zależy od nich. Myślę, że będzie to szybko - uważa szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów