Zabrzanie walczą ze stresem

30.05.2009
Zabrzanie bardziej od swojego dzisiejszego przeciwnika, czyli Polonii Warszawa, obawiają się presji. - Tak ogromnej presji jeszcze w swojej karierze nie miałem - przyznaje obrońca Adam Banaś.
- Wiele będzie zależało od tego, jak wyjdziemy nastawieni na to spotkanie. Im szybciej opanujemy emocje, tym będzie nam łatwiej - uważa obrońca Górnika, Michał Pazdan.

Dla wielu piłkarzy z Roosevelta spotkanie w ostatniej kolejce będzie zupełnie nowym doświadczeniem. Nawet dla tych, którzy już nie raz bili się o ligowy byt. - Walczyłem zarówno o utrzymanie, jak i o awans, ale pod tak ogromną presją jeszcze w swojej karierze nigdy nie grałem - przyznaje Banaś.

Zawodnicy Henryka Kasperczaka już są zmęczeni bieżącymi rozgrywkami, ale wiedzą, że muszą zrealizować założony przed rundą cel. - Wykonaliśmy kawał roboty. Punktów wiosną zdobyliśmy całkiem sporo. Musimy sobie w tym ostatnim meczu zapewnić utrzymanie. Głęboko wierzę, że po końcowym gwizdku będziemy cieszyć się z pozostania w lidze - mówi "Banan". - Jeszcze jeden krok, by zakończyć ten niezwykle męczący sezon. Wierzę, że na urlopy pojedziemy w dobrych nastrojach - dodaje natomiast kapitan zespołu, Sebastian Nowak.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również