Zabrzanie na gwałt szukają napastnika
26.06.2009
Już po pierwszej grze kontrolnej widać, że szkoleniowiec Górnika będzie preferował grę dwójką napastników. W linii napadu zagrał Dawid Jarka z Przemysławem Pitrym. W kadrze Górnika - poza wspomnianym duetem - potencjalnych kandydatów do gry na tej pozycji nie ma. Grający w minionej rundzie na szpicy Robert Szczot będzie raczej walczył o miejsce na skrzydle, a Tomasz Zahorski przechodzi rehabilitację.
- Pitry z Jarką mają pewne walory, ale nie mamy takiego gracza, który będzie nam potrzebny w walce o awans - uważa Komornicki. - Jak czasem będzie trzeba wygrać mecz posyłając w pole karne "górną piłkę", to musimy mieć zawodnika, który będzie potrafił ją zgrać. Poza tym w drużynie musi być konkurencja - dodaje.
Zdecydowanie największa walka będzie się toczyła o miejsce w pomocy. - Na te pozycje mamy wielu piłkarzy. Braki są natomiast na środku obrony i przede wszystkim w ataku. Obserwujemy kilku graczy zza granicy z kartą na ręku, których moglibyśmy ściągnąć. Być może ktoś nowy pojawi się na sobotnim sparingu - mówi szkoleniowiec "Trójkolorowych".
- Pitry z Jarką mają pewne walory, ale nie mamy takiego gracza, który będzie nam potrzebny w walce o awans - uważa Komornicki. - Jak czasem będzie trzeba wygrać mecz posyłając w pole karne "górną piłkę", to musimy mieć zawodnika, który będzie potrafił ją zgrać. Poza tym w drużynie musi być konkurencja - dodaje.
Zdecydowanie największa walka będzie się toczyła o miejsce w pomocy. - Na te pozycje mamy wielu piłkarzy. Braki są natomiast na środku obrony i przede wszystkim w ataku. Obserwujemy kilku graczy zza granicy z kartą na ręku, których moglibyśmy ściągnąć. Być może ktoś nowy pojawi się na sobotnim sparingu - mówi szkoleniowiec "Trójkolorowych".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów