Zabrzanie jadą na kolejny nowy stadion. Przejdą do historii?
12.09.2011
Do tej pory na tym obiekcie odbyły się trzy oficjalne mecze. Ostatnio gościły tu reprezentacje Polski i Niemiec (2-2). Lechia zdążyła już zagrać na tym stadionie dwa razy - z Cracovią (1-1) i ŁKS-em (0-0).
W ostatnich latach Górnikowi z reguły nie najlepiej szło na nowoczesnych arenach piłkarskich. Pierwsza w ekstraklasie nowy stadion wybudowała Korona. Na Arenie Kielc Górnik zagrał cztery razy i nie zdobył nawet punktu. Zabrzanom nie udało się także zapunktować na obiekcie w Poznaniu, który rozbudowano z myślą o przyszłorocznych mistrzostwach Europy.
W 2010 roku swój stadion otworzyła Legia Warszawa. I choć w pierwszym meczu Górnika na "Pepsi Arenie" było blisko sensacji, to jednak podopieczni Adama Nawałki do Zabrza wrócili bez punktów. Podobnie było w obecnym sezonie.
Są jednak i stadiony, na których "Trójkolorowi" już zwyciężali. Z trzech punktów w poprzednich rozgrywkach zabrzanie mogli się cieszyć w Lubinie (2-1 po bramkach Tomasza Zahorskiego i Adriana Świątka). O wiele większą sensacją był wygrana w Krakowie z Wisłą. Co prawda stadion przy ulicy Reymonta nie jest ukończony, ale bramki Michala Gaszparika i Daniela Sikorskiego kibice oglądali już z nowych trybun.
Ewentualny triumf będzie nie tylko okazją do zapisania się w historii obiektu, ale i do wymazania plamy z zeszłego roku. - W poprzednim sezonie również jechaliśmy do Gdańska po serii wygranych. Wtedy wysoko przegraliśmy. Myśleliśmy, że wszystko już jest poukładane, dobrze gramy, a wcale tak nie było - przypomina Aleksander Kwiek. - Teraz wyciągniemy wnioski. Mamy większe doświadczenie - dodaje.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
poniedziałek, 18:30
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Marciniak - Thomik, Przybylski, K. Mączyński, Zahorski - Kwiek - Gołębiewski.
W ostatnich latach Górnikowi z reguły nie najlepiej szło na nowoczesnych arenach piłkarskich. Pierwsza w ekstraklasie nowy stadion wybudowała Korona. Na Arenie Kielc Górnik zagrał cztery razy i nie zdobył nawet punktu. Zabrzanom nie udało się także zapunktować na obiekcie w Poznaniu, który rozbudowano z myślą o przyszłorocznych mistrzostwach Europy.
W 2010 roku swój stadion otworzyła Legia Warszawa. I choć w pierwszym meczu Górnika na "Pepsi Arenie" było blisko sensacji, to jednak podopieczni Adama Nawałki do Zabrza wrócili bez punktów. Podobnie było w obecnym sezonie.
Są jednak i stadiony, na których "Trójkolorowi" już zwyciężali. Z trzech punktów w poprzednich rozgrywkach zabrzanie mogli się cieszyć w Lubinie (2-1 po bramkach Tomasza Zahorskiego i Adriana Świątka). O wiele większą sensacją był wygrana w Krakowie z Wisłą. Co prawda stadion przy ulicy Reymonta nie jest ukończony, ale bramki Michala Gaszparika i Daniela Sikorskiego kibice oglądali już z nowych trybun.
Ewentualny triumf będzie nie tylko okazją do zapisania się w historii obiektu, ale i do wymazania plamy z zeszłego roku. - W poprzednim sezonie również jechaliśmy do Gdańska po serii wygranych. Wtedy wysoko przegraliśmy. Myśleliśmy, że wszystko już jest poukładane, dobrze gramy, a wcale tak nie było - przypomina Aleksander Kwiek. - Teraz wyciągniemy wnioski. Mamy większe doświadczenie - dodaje.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
poniedziałek, 18:30
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Marciniak - Thomik, Przybylski, K. Mączyński, Zahorski - Kwiek - Gołębiewski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów