Zabójcza końcówka Górnika. Żurkowski show w Legnicy!
05.08.2018
Zabrzańska defensywa nie mogła jeszcze zostać wzmocniona przez Pawła Bochniewicza, którego nie było w meczowej "18". Na prawej stronie obrony grał Kacper Michalski, a na skrzydłach Daniel Smuga i Daniel Liszka. Ten ostatni na boisku wytrwał tylko 20 minut - szybko doznał urazu i musiał zostać zastąpiony przez Konrada Nowaka. Mniej więcej do zmiany mecz był wyrównany, później zaczęła dominować Miedź Legnica.
Gospodarze w ciągu kilku minut stworzyli kilka groźnych sytuacji. Najpierw przewrotką uderzył Mateusz Piątkowski, po chwili Fabian Piasecki - były piłkarz Górnika - strzelił mocno w boczną siatkę, a następnie Tomasz Loska musiał radzić sobie z próbą z dystansu Adriana Purzyckiego. Napór rósł i w końcu padła bramka. Wojciech Łobodziński zagrał do Piaseckiego, ten odegrał bez przyjęcia, ale piłkę przejął Piątkowski, który wpakował piłkę do siatki. Sędzia jeszcze analizował sytuację na video, bo Łobodziński był na minimalnym spalonym i stał tuż obok toru lotu futbolówki, ale ostatecznie trafienie uznał.
Górnik mógł szybko odpowiedzieć. W najlepszej akcji zabrzan przed przerwą Michalski zagrał z prawej strony do Nowaka, a ten oddał strzał. Łukasz Sapela odbił piłkę w kierunku Jesusa Jimeneza, ale Hiszpan nie zdołał dobić. W drugiej połowie znów to Miedź była konkretniejsza. Niewiele brakowało, by Łobodziński zamknął dośrodkowanie z lewego skrzydła i z niewielkiej odległości wpakował piłkę do siatki.
Kilkanaście minut przed końcem Górnikowi udało się wyrównać - po stałym fragmencie gry, wywalczonym przez Żurkowskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kapitalnie zachował się Dani Suarez, który podbił piłkę prawą nogą, odwrócił się i bez zastanowienia strzelił pod poprzeczkę. Miedź mogła błyskawicznie odpowiedzieć - w następnej akcji Marquitos zagrał świetną, prostopadłą piłkę do Piaseckiego, który wyprzedził obrońców i... uderzył obok bramki.
W odpowiedzi... prostopadłą piłkę zagrał Szymon Żurkowski. Do jego podania z boku boiska dopadł Igor Angulo. Hiszpan zachował się znacznie lepiej niż chwilę wcześniej Piasecki i ze spokojem pokonał Sapelę. Górnik objął prowadzenie, które jeszcze podwyższył. Kilka minut przed końcem Żurkowski popisał się indywidualną akcją. Próbował zagrać do kolegi z drużyny, ale obrońca zablokował podanie. Piłka jednak wróciła do pomocnika, który oddał strzał i przypieczętował zwycięstwo zabrzan. Pierwsze w tym sezonie.
Miedź Legnica - Górnik Zabrze 1:3 (1:0)
1:0 - Piątkowski, 27'
1:1 - Suarez, 73'
1:2 - Angulo, 77'
1:3 - Żurkowski, 87'
Miedź: Sapela - Bartczak (60' Cruz), De Amo, Bozić, Adu Kwame (84' Forsell) - Santana, Purzycki, Marquitos - Łobodziński (74' Ojamaa), Piątkowski, Piasecki. Trener: Dominik Nowak.
Górnik: Loska - Michalski, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiewicz - Smuga (86' Wolniewicz), Matuszek, Żurkowski, Liszka (20' Nowak; 66' Ambrosiewicz) - Jimenez, Angulo. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Suarez, Żurkowski - Purzycki.
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 5614
Gospodarze w ciągu kilku minut stworzyli kilka groźnych sytuacji. Najpierw przewrotką uderzył Mateusz Piątkowski, po chwili Fabian Piasecki - były piłkarz Górnika - strzelił mocno w boczną siatkę, a następnie Tomasz Loska musiał radzić sobie z próbą z dystansu Adriana Purzyckiego. Napór rósł i w końcu padła bramka. Wojciech Łobodziński zagrał do Piaseckiego, ten odegrał bez przyjęcia, ale piłkę przejął Piątkowski, który wpakował piłkę do siatki. Sędzia jeszcze analizował sytuację na video, bo Łobodziński był na minimalnym spalonym i stał tuż obok toru lotu futbolówki, ale ostatecznie trafienie uznał.
Górnik mógł szybko odpowiedzieć. W najlepszej akcji zabrzan przed przerwą Michalski zagrał z prawej strony do Nowaka, a ten oddał strzał. Łukasz Sapela odbił piłkę w kierunku Jesusa Jimeneza, ale Hiszpan nie zdołał dobić. W drugiej połowie znów to Miedź była konkretniejsza. Niewiele brakowało, by Łobodziński zamknął dośrodkowanie z lewego skrzydła i z niewielkiej odległości wpakował piłkę do siatki.
Kilkanaście minut przed końcem Górnikowi udało się wyrównać - po stałym fragmencie gry, wywalczonym przez Żurkowskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kapitalnie zachował się Dani Suarez, który podbił piłkę prawą nogą, odwrócił się i bez zastanowienia strzelił pod poprzeczkę. Miedź mogła błyskawicznie odpowiedzieć - w następnej akcji Marquitos zagrał świetną, prostopadłą piłkę do Piaseckiego, który wyprzedził obrońców i... uderzył obok bramki.
W odpowiedzi... prostopadłą piłkę zagrał Szymon Żurkowski. Do jego podania z boku boiska dopadł Igor Angulo. Hiszpan zachował się znacznie lepiej niż chwilę wcześniej Piasecki i ze spokojem pokonał Sapelę. Górnik objął prowadzenie, które jeszcze podwyższył. Kilka minut przed końcem Żurkowski popisał się indywidualną akcją. Próbował zagrać do kolegi z drużyny, ale obrońca zablokował podanie. Piłka jednak wróciła do pomocnika, który oddał strzał i przypieczętował zwycięstwo zabrzan. Pierwsze w tym sezonie.
Miedź Legnica - Górnik Zabrze 1:3 (1:0)
1:0 - Piątkowski, 27'
1:1 - Suarez, 73'
1:2 - Angulo, 77'
1:3 - Żurkowski, 87'
Miedź: Sapela - Bartczak (60' Cruz), De Amo, Bozić, Adu Kwame (84' Forsell) - Santana, Purzycki, Marquitos - Łobodziński (74' Ojamaa), Piątkowski, Piasecki. Trener: Dominik Nowak.
Górnik: Loska - Michalski, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiewicz - Smuga (86' Wolniewicz), Matuszek, Żurkowski, Liszka (20' Nowak; 66' Ambrosiewicz) - Jimenez, Angulo. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Suarez, Żurkowski - Purzycki.
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 5614
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów