"Za kłopoty Górnika odpowiadają Henryk Kasperczak i Łukasz Mazur"

13.01.2011
Mający problemy z płynnością finansową Górnik nadal liczy na wygranie sprawy z Tomaszem Hajto. Zabrzanie żądają 100 tysięcy zł. - Nie odpowiadam za ich kłopoty finansowe - mówi "Gianni".
Górnik domaga się zapłaty 100 tysięcy złotych z tytułu zawartego wcześniej porozumienia. Piłkarz otrzymał od klubu pieniądze wynikające z kontraktu oraz podpisał aneks, w którym zobowiązał się nie grać przeciwko zabrzanom w najbliższym spotkaniu swojej nowej drużyny. Hajto trafił do ŁKS-u i wystąpił w meczu z zabrzanami.

 
- Górnik przegrał sprawę w sądzie cywilnym, a teraz szuka sprawiedliwości w Sądzie Polubownym przy PZPN. Czasem wydaje mi się, że te pieniądze, które mam rzekomo zapłacić, mają rozwiązać ich problemy finansowe - komentuje sprawę dla "Faktu" były obrońca. - Na mnie zabrzanie już zarobili, sprzedając za 750 tysięcy marek do Duisburga - dodaje.

Zdaniem Hajty, Górnik ma problemy finansowe przez obecnego prezesa klubu, a także byłego trenera. - Ja nie odpowiadam za kłopoty finansowe klubu. Słyszałem, że zadłużenie Górnika wynosi około 15 milionów złotych. Za to odpowiedzialny jest trener Henryk Kasperczak i pan Łukasz Mazur, którzy oferowali piłkarzom astronomiczne kontrakty - uważa Hajto.

Były reprezentant Polski porusza także sprawę Grzegorza Bonina. - Gdy słyszę, jakie warunki mu proponują, to łapię się za głowę. To jakaś utopia! Podobna sytuacja jest z Szymonem Pawłowskim i Hubertem Wołąkiewiczem. Proponowane im pensje nie są adekwatne do ich umiejętności. Nikomu w portfel nie zaglądam, ale boli mnie, że płaci się takie ogromne pieniądze za tak żenujący poziom - dziwi się.
źródło: fakt.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również