"Z pięćdziesięciu metrów słyszałem, że obrońca nie trafia w piłkę"
26.10.2013
Po spotkaniu zdenerwowany były obrońca Górnika, Michał Pazdan nie omieszkał skrytykować pracy Pawła Pskita.
- Czy mamy pretensje do sędziego? Oczywiście. Z pięćdziesięciu metrów widziałem i słyszałem, że obrońca nie trafia w piłkę tylko w nogę Dawida Plizgi. Dziwię się, że sędzia tego nie zauważył. Graliśmy w osłabieniu i rezultat tego spotkania mógł być zupełnie inny - twierdzi obrońca Jagi.
W zupełnie odmiennym nastroju był strzelec jedynej bramki, Mateusz Zachara.
- Wiedzieliśmy od samego początku, że to nie będzie łatwy mecz i tak też było. Nawet w przewadze musieliśmy uważać na groźne akcje Jagiellonii. W drugiej połowie osiągnęliśmy przewagę i konsekwentnie rozgrywaliśmy swoje akcje. W końcu się doczekaliśmy. Radek Sobolewski obsłużył doskonałym podaniem Rafała Kosznika, który dograł mi idealną piłkę. Nie mogłem tego nie wykorzystać - skomentował spotkanie atakujący zabrzan.
- Czy mamy pretensje do sędziego? Oczywiście. Z pięćdziesięciu metrów widziałem i słyszałem, że obrońca nie trafia w piłkę tylko w nogę Dawida Plizgi. Dziwię się, że sędzia tego nie zauważył. Graliśmy w osłabieniu i rezultat tego spotkania mógł być zupełnie inny - twierdzi obrońca Jagi.
W zupełnie odmiennym nastroju był strzelec jedynej bramki, Mateusz Zachara.
- Wiedzieliśmy od samego początku, że to nie będzie łatwy mecz i tak też było. Nawet w przewadze musieliśmy uważać na groźne akcje Jagiellonii. W drugiej połowie osiągnęliśmy przewagę i konsekwentnie rozgrywaliśmy swoje akcje. W końcu się doczekaliśmy. Radek Sobolewski obsłużył doskonałym podaniem Rafała Kosznika, który dograł mi idealną piłkę. Nie mogłem tego nie wykorzystać - skomentował spotkanie atakujący zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów