Z obozu BBTS-u: W atmosferze walki

09.02.2014
Choć siatkarze BBTS-u z bełchatowską Skrą wyraźnie polegli, to jednak przez cały mecz byli pozytywnie naładowani, walczyli i starali się osiągnąć jak najlepszy wynik. Światełko w tunelu widać...
Norbert Barczyk/Pressfocus
W meczu z PGE Skrą na ławce trenerskiej bielszczan zasiadł po raz pierwszy Wiktor Krebok. Doświadczony szkoleniowiec przepracował z zespołem cały tydzień. Na efekty widoczne w wynikach przyjdzie zapewne jeszcze poczekać, widoczne było natomiast w sobotni wieczór zaangażowanie i wola walki bielskich siatkarzy. – Chcę pogratulować mojemu zespołowi, który podjął w minionym tygodniu ciężki trud treningu. Kibice zauważyli zmianę w nastawieniu zespołu do gry, chłopcy chcieli grać, walczyć. BBTS będzie grał lepiej. O tym jestem przekonany. Przede wszystkim będziemy popełniać mniej błędów i lepiej realizować założenia taktyczne, bo ze Skrą było z tym różnie – podkreślił trener BBTS-u Bielsko-Biała.

Umiarkowane zadowolenie towarzyszyło również samym zawodnikom. – Dla nas najistotniejszy nie był wynik, ale wprowadzenie atmosfery walki, którą trener nam wpaja od momentu przejęcia drużyny. Zmieniliśmy system trenowania i wszyscy jesteśmy zadowoleni. Zawsze oczywiście lepiej ugrać seta, ale to nie udało się. Za liczne przybycie i wsparcie dziękujemy kibicom – stwierdził Grzegorz Kokociński, kapitan beniaminka PlusLigi.

BBTS za tydzień zagra w Radomiu, z drugim z beniaminków w stawce. I będzie to mecz, w którym punkty są już jak najbardziej w zasięgu bielszczan. – Próbowaliśmy dać z siebie, co najlepsze w meczu ze Skrą. Oni wywierali jednak presję zagrywką i potwierdzili, że są jednym z kandydatów do mistrzostwa. Jeśli mówimy już o następnych meczach, to musimy kontynuować naszą pracę i grę z taką chęcią. Ostatni mecz ligowy wygraliśmy z Czarnymi Radom, teraz postaramy się o powtórkę – skomentował atakujący BBTS-u, Jose Luis Gonzalez.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również