Wyraźna porażka po bezbarwnej grze. Energetyk ROW - Miedź 0-3
Wydarzenie
77 minuta gry i druga bramka dla Miedzi. O ile bowiem po pierwszym golu, rybniczanie jeszcze próbowali atakować (nieskutecznie i bez pomysłu ale jednak), o tyle po drugim ciosie nie podnieśli się już z kolan i pozwolili sobie wbić trzecią bramkę.
Bohater
Patryk Szymański. Młody pomocnik legniczan, raz po raz nękał obronę podopiecznych Jana Furlepy, a dwie bramki, które padły jego łupem są doskonałym podsumowaniem jego świetnego występu. Bardzo dobre zawody rozegrała cała druga linia Miedzi, prawym skrzydłem spokoju nie dawał rybniczanom Łobodziński, a akcje Madejskiego były niezwykle efektowne.
Co ciekawego
- Trener Furlepa posadził na ławce od pierwszej minuty dotychczasowego lidera drużyny z Gliwickiej- Daniela Ferugę
- Rybniczanie wyszli na boisko w ustawieniu bardzo ofensywnym- w pierwszym składzie znalazło się miejsce zarówno dla Szymona Sobczaka jak i Idrissy Cisse
- Mecz był toczony w kiepskiej atmosferze. Na Stadion decyzją Prezydenta nie zostali wpuszczenie kibice Miedzi, co skutkowało nieprzyjemnymi okrzykami kibiców Energetyka