Wypoczęty Górnik w Warszawie chce zapomnieć o wrześniowym koszmarze
15.10.2011
Dla podopiecznych Adama Nawałki dzisiejszy mecz będzie okazją do zakończenia złej passy. Zabrzanie nie wygrali czterech ostatnich ligowych spotkań. - Górnik musi z Warszawy przywieźć przynajmniej jeden punkt. Inaczej zespół "usiądzie" w tyle tabeli i będzie do końca jesieni miał ciężką walkę o to, by nie spaść jeszcze niżej - ostrzega były trener obu drużyn, Jan Żurek. - Przez pryzmat strat punktowych oraz nie najlepszej postawy, ten mecz nabiera dużego znaczenia - dodaje.
Górnik nie poszedł w ślady innych drużyn, które przerwę na reprezentację wykorzystały na krótkie zgrupowania. "Trójkolorowi" przez cały ten okres trenowali na własnych obiektach. Piłkarze dostali także kilka dni wolnych. - Adaś Nawałka wie co robi. Słyszałem, że były badania i na pewno były polecenia, żeby drużyna odpoczęła. Może była przeciążona. Trochę świeżości zawodnikom przydałoby się i tak też trener chyba postąpił - mówi Żurek.
Wrzesień dla zabrzan był fatalny. W poprzednim miesiącu zdobyli tylko jeden punkt, remisując w Bełchatowie z ŁKS-em. Jakie były przyczyny słabszej postawy graczy z Roosevelta? - Tu trzeba wrócić do okresu przygotowawczego. Górnik stracił wartościowych piłkarzy. Początek był dobry. Weszło kilku młodych, ale widać, że oni jeszcze nie uniosą ciężaru gry w ekstraklasie. To na razie jest materiał na dobrych zawodników. Poza tym kontuzje. To też są przyczyny wrześniowej zadyszki - analizuje szkoleniowiec.
Co do wspominanych osłabień drużyny, najbardziej do nich przyczyniła się właśnie Polonia Warszawa. Do stolicy przenieśli się Robert Jeż, Daniel Sikorski i Grzegorz Bonin. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu były to bardzo ważne ogniwa zespołu Nawałki.
- Kogo najbardziej brakuje? Zdecydowanie Jeża. Bardzo go szkoda, bo to był chłopak, który kreował grę. Dużo od niego zależało. Sikorski też wykonywał swoją pracę w przodzie. Dobrze się zaaklimatyzował. Uważam, że po powrocie z zagranicy powinien jeszcze grać w Górniku - uważa Żurek.
Można przypuszczać, że cała trójka wybiegnie dzisiaj na boisko w podstawowym składzie. Na murawie na pewno nie pokażą się Daniel Gołębiewski (zapis w umowie), Tomasz Zahorski (kontuzja) oraz Adam Banaś (kartki). Z kolei po dłuższej przerwie do kadry meczowej wrócił Mariusz Magiera. Do Warszawy pojechał także Michał Jonczyk, który ostatni ligowy mecz zaliczył w listopadzie ubiegłego roku.
Polonia Warszawa - Górnik Zabrze
sobota, 15:45
sędziuje Wojciech Krztoń (Olsztyn)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Pazdan, Danch, Magiera - Thomik, K. Mączyński, Przybylski, Gaszparik - Kwiek - Nakoulma.
Górnik nie poszedł w ślady innych drużyn, które przerwę na reprezentację wykorzystały na krótkie zgrupowania. "Trójkolorowi" przez cały ten okres trenowali na własnych obiektach. Piłkarze dostali także kilka dni wolnych. - Adaś Nawałka wie co robi. Słyszałem, że były badania i na pewno były polecenia, żeby drużyna odpoczęła. Może była przeciążona. Trochę świeżości zawodnikom przydałoby się i tak też trener chyba postąpił - mówi Żurek.
Wrzesień dla zabrzan był fatalny. W poprzednim miesiącu zdobyli tylko jeden punkt, remisując w Bełchatowie z ŁKS-em. Jakie były przyczyny słabszej postawy graczy z Roosevelta? - Tu trzeba wrócić do okresu przygotowawczego. Górnik stracił wartościowych piłkarzy. Początek był dobry. Weszło kilku młodych, ale widać, że oni jeszcze nie uniosą ciężaru gry w ekstraklasie. To na razie jest materiał na dobrych zawodników. Poza tym kontuzje. To też są przyczyny wrześniowej zadyszki - analizuje szkoleniowiec.
Co do wspominanych osłabień drużyny, najbardziej do nich przyczyniła się właśnie Polonia Warszawa. Do stolicy przenieśli się Robert Jeż, Daniel Sikorski i Grzegorz Bonin. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu były to bardzo ważne ogniwa zespołu Nawałki.
- Kogo najbardziej brakuje? Zdecydowanie Jeża. Bardzo go szkoda, bo to był chłopak, który kreował grę. Dużo od niego zależało. Sikorski też wykonywał swoją pracę w przodzie. Dobrze się zaaklimatyzował. Uważam, że po powrocie z zagranicy powinien jeszcze grać w Górniku - uważa Żurek.
Można przypuszczać, że cała trójka wybiegnie dzisiaj na boisko w podstawowym składzie. Na murawie na pewno nie pokażą się Daniel Gołębiewski (zapis w umowie), Tomasz Zahorski (kontuzja) oraz Adam Banaś (kartki). Z kolei po dłuższej przerwie do kadry meczowej wrócił Mariusz Magiera. Do Warszawy pojechał także Michał Jonczyk, który ostatni ligowy mecz zaliczył w listopadzie ubiegłego roku.
Polonia Warszawa - Górnik Zabrze
sobota, 15:45
sędziuje Wojciech Krztoń (Olsztyn)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Pazdan, Danch, Magiera - Thomik, K. Mączyński, Przybylski, Gaszparik - Kwiek - Nakoulma.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów