"Wynik jest sprawiedliwy, ze wskazaniem na Sandecję Nowy Sącz"

15.04.2013
GKS Tychy nie przedłużył passy zwycięskich meczów. Na przeszkodzie stanęła Sandecja Nowy Sącz, która, mimo że znajduje się w dole tabeli, napsuła piłkarzom trenera Piotra Mandrysza sporo krwi.
- Oni grali to, czego wymaga od nas trener. My cały mecz goniliśmy za piłką i dlatego w końcówce brakowało sił - podsumował zremisowane 1-1 spotkanie Piotr Misztal, którego pokonał - lobem - Patryk Tuszyński.

Wcześniej gola dla tyszan zdobył Ivica Żunić, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Piotra Rockiego. Na więcej GKS-u stać nie było... - Nie graliśmy tego, do czego się przyzwyczailiśmy i może dlatego Sandecja osiągnęła przewagę w posiadaniu piłki. Jak się trenuje cały tydzień na sztucznej nawierzchni, to później trudno się przyzwyczaić do naturalnej trawy i jest ciężko. Myślę, że wynik jest sprawiedliwy, ze wskazaniem na Sandecję - ocenił Tomasz Balul, który w następnym spotkaniu będzie musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek.
źródło: SPORT

Przeczytaj również