Wymarzony debiut Roberta Jeża w Górniku. "Pokazał kawałek futbolu"
06.03.2011
Jeż pojawił się na boisku w 77. minucie. Zastąpił wtedy Aleksandra Kwieka, który jako pierwszy wpisał się na listę strzelców. W doliczonym czasie gry Słowak zdobył swoją pierwszą bramkę w polskiej ekstraklasie. Po podaniu rodaka, Michala Gasparika, uderzył zza pola karnego i pokonał Bojana Isailovicia. - Oczywiście mierzyłem w bramkę, ale nie spodziewałem się, że wyjdzie z tego taki ładny gol - cieszył się po meczu.
Chociaż Jeż widział "na żywo" dopiero dwie kolejki polskiej ekstraklasy, to już powoli wyrabia sobie zdanie o naszej najwyższej klasie rozgrywkowej. - W Polsce gra jest agresywniejsza, niż na Słowacji - podkreślił. Słowak bardzo chwalił atmosferę zabrzańskiej szatni. - Nie było żadnych problemów z wkomponowaniem się w zespół. Drużyna przywitała mnie bardzo miło - przyznał.
Postawę byłego piłkarza Żyliny docenił na pomeczowej konferencji trener Górnika, Adam Nawałka. - Od początku dodał nam jakości. Utrzymywał się przy piłce. Potrafił grać zarówno z pierwszej piłki, jak i na dwa kontakty. Jego występ oceniam bardzo pozytywnie. Ukoronowaniem jego dobrej gry była fantastyczna bramka. Było widać, że mierzy. Widział, jak był ustawiony bramkarz, i uderzył z rotacją - chwalił szkoleniowiec. - Grał krótko, ale zdążył pokazać kawałek futbolu - dodał.
Chociaż Jeż widział "na żywo" dopiero dwie kolejki polskiej ekstraklasy, to już powoli wyrabia sobie zdanie o naszej najwyższej klasie rozgrywkowej. - W Polsce gra jest agresywniejsza, niż na Słowacji - podkreślił. Słowak bardzo chwalił atmosferę zabrzańskiej szatni. - Nie było żadnych problemów z wkomponowaniem się w zespół. Drużyna przywitała mnie bardzo miło - przyznał.
Postawę byłego piłkarza Żyliny docenił na pomeczowej konferencji trener Górnika, Adam Nawałka. - Od początku dodał nam jakości. Utrzymywał się przy piłce. Potrafił grać zarówno z pierwszej piłki, jak i na dwa kontakty. Jego występ oceniam bardzo pozytywnie. Ukoronowaniem jego dobrej gry była fantastyczna bramka. Było widać, że mierzy. Widział, jak był ustawiony bramkarz, i uderzył z rotacją - chwalił szkoleniowiec. - Grał krótko, ale zdążył pokazać kawałek futbolu - dodał.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów