- Wyjazdy? Na wiosnę na pewno się poprawimy! - zapewniają w Zabrzu

12.12.2010
Przeniesienie ostatniej w tym roku ligowej kolejki piłkarzy Górnika raczej nie zmartwiło. Planowo mieli bowiem zagrać w Warszawie z Polonią. A to właśnie wyjazdy były głównym problemem zabrzan.
Przed rozpoczęciem sezonu zastanawiano się, jak poradzi sobie w ekstraklasie odmieniony Górnik Zabrze. - Typowano nas do walki o utrzymanie. Nikt nie przypuszczał, że będziemy na siódmym miejscu z 22 punktami na koncie - cieszy się kapitan zespołu, Adam Banaś.

Niepokój budził fakt, że w lecie drużyna została całkowicie przemeblowana. - W lipcu przyszło do klubu 13 nowych zawodników. Było mało czasu, żeby się zgrać, a mimo to potrafiliśmy zagrać kapitalne mecze i pokazać dobrą piłkę - ocenia obrońca. - Wiosną nie zwolnimy tempa - dodaje.

Szczególnie dobrze Górnik prezentował się u siebie. Przy Roosevelta wyższość "Trójkolorowych" musieli uznać piłkarze Wisły Kraków, Lecha Poznań czy Korony Kielce. Gorzej, gdy trzeba było wyjechać poza Śląsk. - W ostatnim czasie to był główny temat, jaki pojawiał się w mediach. Mecze poza Zabrzem nie bardzo nam wychodziły. Ubolewam nad tym - przyznaje kapitan.

Szansę przełamania złej wyjazdowej passy zabrzanie będą mieć w lutym bowiem 2011 rok zaczną od przełożonego meczu z Polonią w Warszawie. - Przed nami długa przerwa. Teraz mamy czas, żeby odpocząć. Zimę wykorzystamy na poprawę naszego stylu gry. W przyszłym roku będzie jeszcze lepiej to wyglądało. Szczególnie na wyjazdach - zapewnia kapitan.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również