Wyjazdowy hat-trick! Górnik Zabrze tuż za podium

06.05.2018
Górnik Zabrze szaleje na wyjazdach! Podopieczni trenera Marcina Brosza wygrali trzecie spotkanie poza Roosevelta w rundzie finałowej i wrócili na czwarte miejsce w Lotto Ekstraklasie.
Łukasz Sobala/Press Focus
Mimo że Igor Angulo już jest zdrowy, to nie znalazł się w wyjściowej "11". W ataku grali Marcin Urynowicz i Daniel Smuga. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja. Już na samym początku meczu fatalny błąd popełnił bramkarz Zagłębia Lubin. Dominik Hładun "wsadził na minę" Adama Matuszczyka, który nie zdołał utrzymać piłki po niespodziewanym podaniu. Pomocnika atakował Szymon Żurkowski i zmusił do błędu, przez co piłka trafiła do wspomnianego Urynowicza. Napastnik Górnika Zabrze znalazł się w idealnej okazji, której nie zmarnował - strzelił gola w drugim spotkaniu z rzędu.

Górnik grał bardzo dobrze w obronie i nie pozwalał na zbyt dużo gospodarzom, przez co Tomasz Loska w pierwszej połowie musiał wykazać się praktycznie raz - po niespodziewanym uderzeniu z rzutu wolnego Filipa Starzyńskiego, który w nadającej się do dośrodkowania okazji strzelił na bliższy słupek. Bramkarz zabrzan spisał się bez zarzutu.

Zabrzanie sporo akcji przeprowadzali skrzydłami. Mało brakowało, by Smuga zamknął dobre dośrodkowanie Adriana Gryszkiewicza z lewej strony. 21-latek był bardzo aktywny i jeszcze kilka razy pokazał się w polu karnym rywala. Pierwsze dwie próby nie były udane, bo po bardzo efektownej akcji poślizgnął się na piłce, a chwilę później nie zdołał uderzyć po bardzo dobrym zagraniu Mateusza Wieteski. Kolejna próba była już znacznie lepsza -  zagrał między nogami obrońcy Zagłębia do Damiana Kądziora, a ten z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Skrzydłowy po raz dziesiąty w tym sezonie wpisał się na listę strzelców.

W przerwie meczu trener Zagłębia zmienił ustawienie i wprowadził na boisko Łukasza Monetę. Bardziej ofensywne nastawienie spowodowało, że gospodarze mieli znacznie więcej do powiedzenia niż w pierwszej połowie. Loska musiał bronić groźny strzał Monety, głową nieznacznie nad poprzeczką uderzył Bartosz Kopacz, a po strzale Starzyńskiego piłka trafiła w poprzeczkę. Górnik poza kilkoma niecelnymi strzałami nie pokazał zbyt wiele w ofensywie, ale za to wciąż skutecznie bronił się i w efekcie zgarnął trzy punkty.

Zwycięstwo spowodowało, że Górnik wrócił na czwarte miejsce w tabeli i ma dwa punkty przewagi nad Wisłą Płock. Lokaty premiującej grą w eliminacjach do Ligi Europy śląska drużyna bronić będzie w środę - wtedy to do Zabrza przyjedzie Korona Kielce.

Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 0:2 (0:2)
0:1 - Urynowicz, 7'
0:2 - Kądzior, 34'

Zagłębie: Hładun - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić - Matuszczyk (70' Tosik) - Jagiełło, Starzyński, Żyra - Tuszyński (46' Moneta), Mares (74' Woźniak). Trener: Mariusz Lewandowski.

Górnik: Loska - Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz - Kądzior (82' Liszka), Żurkowski, Matuszek, Kurzawa - Urynowicz (70' Hajda), Smuga (61' Angulo). Trener: Marcin Brosz.

Żółte kartki: Guldan, Tosik - Gryszkiewicz.
Sędziował Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 6125.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również