"Wyjazd Arkadiusza Milika do Leverkusen to wielka niewiadoma"

16.12.2012
Wczoraj napastnik Górnika przechodził testy medyczne w Bayerze. Niektóre media poinformowały nawet, że Arkadiusz Milik podpisał kontrakt. A co o całej sytuacji sądzi jeden z pierwszych trenerów piłkarza?
Sławomir Mogilan to trener, który miał olbrzymi wpływ na to, kim jest dziś Arkadiusz Milik. 35-latek pracuje z młodzieżą w Rozwoju Katowice. Jest bardzo skromnym człowiekiem, a przecież to on w głównej mierze ukształtował piłkarsko reprezentanta Polski. - Pod tą karierą może się podpisać sam Arek, a każdy, kto był wokół niego, ma tylko minimalny udział. On był tak uzdolniony, że byłoby nie w porządku, gdybym nagle zaczął się tym chwalić, wypowiadać w takim tonie, jakbym miał wielki wpływ na jego karierę - mówi szkoleniowiec w wywiadzie dla weszlo.com.

Mogilan wiele czasu poświęca na indywidualne zajęcia z młodymi piłkarzami. - To moja koronna konkurencja, powiedziałbym (śmiech). Na umiejętności techniczne kładę straszny nacisk i przez te dziesięć lat jeden trening w tygodniu był bardzo z indywidualizowany dla trzech-czterech zawodników. U dzieci takie zajęcia są najważniejsze - przekonuje.

W środowisku sportowym toczy się dyskusja, czy wyjazd za granicę już teraz, to dobry ruch w karierze Milika. - Ciężko komukolwiek doradzać, bo ten wyjazd to wielka niewiadoma. Jedni wyjeżdżają jak Szczęsny w wieku 16 lat, na początku ogrywają się w niższych klasach, a trenują z najlepszymi, a inni jak Lewandowski grają przez kilka lat w polskiej lidze, wyjeżdżają, na początku się męczą, a potem odpalają. Nie da się na wyrost powiedzieć, czy Arek podjął dobrą decyzję. Ale wydaje mi się, że tak, bo akurat nasi napastnicy w Bundeslidze radzą sobie całkiem nieźle. Trzeba też zapytać działaczy Górnika, którym na rękę jest sprzedaż Milika, na co mają wpływ problemy finansowe. Sam Arek czuje, że w Górniku jest mu coraz ciężej. Powiem uczciwie - chciałbym, aby został w Polsce jeszcze przez kilka miesięcy, ale byłoby o to trudno - mówi Mogilan.
źródło: weszlo.com/SportSlaski.pl

Przeczytaj również