"Wygrana z Tychami byłaby sygnałem dla kibiców, że warto nas oglądać"

10.08.2013
- Nie jedziemy do Jaworzna na ścięcie, tylko powalczyć o zwycięstwo - deklaruje Sławomir Szary, zawodnik Energetyka ROW Rybnik, który odpokutował karę za czerwoną kartkę i będzie do dyspozycji trenera.
Sztab szkoleniowy nie będzie mógł za to skorzystać z Kamila Kosteckiego, który nabawił się kolejnej kontuzji. - "Kostek" jest silnym punktem Energetyka, ale w Niecieczy jakoś poradziliśmy sobie bez niego. W Olsztynie szybko zszedł z boiska z powodu kontuzji, a mimo to koledzy nie pękli. Ja też nie grałem w tym meczu i świat się nie zawalił. Po prostu w dobrej drużynie nie ma ludzi nie zastąpionych - podkreśla przed pojedynkiem z GKS-em Tychy Szary.

Rybniczanie liczą, że w ich przypadku sprawdzi się powiedzenie "do trzech razy sztuka". Dwa poprzednie mecze zakończyły się remisami. - Wypadałoby w końcu rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Po drugie - podreperowanie konta punktowego pomogłoby nam jeszcze bardziej uwierzyć w siebie i przyciągnąć więcej kibiców na spotkanie z Wisłą Płock. Wygrana z Tychami byłaby świetnym sygnałem dla kibiców, że warto nas oglądać - mówi Szary.
źródło: SPORT

Przeczytaj również