Wygrana na koniec wyjazdowego maratonu
28.04.2018
Ostatnich kilka dni spędzili poza domem zawodnicy GKS Tychy, którzy po środowym meczu z Bytovia od razu udali się do Siedlec. Naturalnym było więc wprowadzenie niewielkich roszad w wyjściowej "11" Ryszarda Tarasiewicza, który nie mógł skorzystać z Keona Daniela. W miejsce pauzującego za kartki pomocnika do składu wskoczył Vojtus. Mecz w Siedlcach od pierwszej minuty rozpoczął również wracający po lekkiej kontuzji Bernhardt, który zastąpił na prawej stronie Mańkę.
Tyszanie dzisiejszy mecz rozpoczęli zupełnie przeciętnie. Pierwsze fragmenty meczu należały do gospodarzy, którzy prowadzili grę, natomiast GKS ograniczał się do kontrataków. Im jednak dłużej trwał ten mecz, tym lepiej wyglądali Trójkolorowi. W 26 minucie po krótko rozegranym rzucie wolnym na bramkę gości uderzył Abramowicz, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od Tanżyny i wpadła do bramki Frąckowiaka. Od tego momentu goście zyskali sporo pewności siebie i to oni byli wyraźnie lepsi. W 34 minucie Pogoń miała jednak okazję do wyrównania. Kun wstrzelił piłkę w pole karne GKS-u, ale pomimo tego, ze dwaj zawodnicy gospodarzy byli w bliskiej odległości od bramki, to żaden z nich nie był w stanie wepchnąć piłki do bramki.
Piłkarze z Siedlec na początku drugiej połowy rzucili się do odrabiania strat. Ładnie z dystansu uderzał Paluchowski, później próbował Ratajczak, ale żaden z nich nie potrafił zaskoczyć Jałochy. Tyszanie byli dość dobrze zorganizowani w defensywie i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Ci jednak w miarę upływu czasu do ataku posyłali coraz większe siły. W 71 minucie Gordon dośrodkował do Paluchowskiego, ten świetnie złożył się do strzału, ale piłka o centymetry minęła bramkę GKS-u. W końcówce gospodarze grali już bardzo nerwowo, dzięki czemu tyszanie dowieźli korzystny wynik do końcowego gwizdka sędziego i zdobywają kolejne w tym roku trzy punkty.
Pogoń Siedlce - GKS Tychy 0:1 (0:1)
0:1 Tanżyna, 26 min.
Pogoń: Frąckowiak – Gordon, Wichtowski, Żytko, Ratajczak (60' Zjawiński) – Kun, Chyła, Karwot (69' Szrek), Tomasiewicz, Płacheta (43' Polkowski) – Paluchowski
GKS: Jałocha – Grzybek (79' Fidziukiewicz), Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Bernhardt (57' Mańka), Bogusławski, Grzeszczyk, Vojtus, Wróblewski (46. Kaczmarczyk) – Zapolnik
Żółte kartki: Kun, Karwot – Zapolnik, Bogusławski, Grzybek, Fidziukiewicz
Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń)
Tyszanie dzisiejszy mecz rozpoczęli zupełnie przeciętnie. Pierwsze fragmenty meczu należały do gospodarzy, którzy prowadzili grę, natomiast GKS ograniczał się do kontrataków. Im jednak dłużej trwał ten mecz, tym lepiej wyglądali Trójkolorowi. W 26 minucie po krótko rozegranym rzucie wolnym na bramkę gości uderzył Abramowicz, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od Tanżyny i wpadła do bramki Frąckowiaka. Od tego momentu goście zyskali sporo pewności siebie i to oni byli wyraźnie lepsi. W 34 minucie Pogoń miała jednak okazję do wyrównania. Kun wstrzelił piłkę w pole karne GKS-u, ale pomimo tego, ze dwaj zawodnicy gospodarzy byli w bliskiej odległości od bramki, to żaden z nich nie był w stanie wepchnąć piłki do bramki.
Piłkarze z Siedlec na początku drugiej połowy rzucili się do odrabiania strat. Ładnie z dystansu uderzał Paluchowski, później próbował Ratajczak, ale żaden z nich nie potrafił zaskoczyć Jałochy. Tyszanie byli dość dobrze zorganizowani w defensywie i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Ci jednak w miarę upływu czasu do ataku posyłali coraz większe siły. W 71 minucie Gordon dośrodkował do Paluchowskiego, ten świetnie złożył się do strzału, ale piłka o centymetry minęła bramkę GKS-u. W końcówce gospodarze grali już bardzo nerwowo, dzięki czemu tyszanie dowieźli korzystny wynik do końcowego gwizdka sędziego i zdobywają kolejne w tym roku trzy punkty.
Pogoń Siedlce - GKS Tychy 0:1 (0:1)
0:1 Tanżyna, 26 min.
Pogoń: Frąckowiak – Gordon, Wichtowski, Żytko, Ratajczak (60' Zjawiński) – Kun, Chyła, Karwot (69' Szrek), Tomasiewicz, Płacheta (43' Polkowski) – Paluchowski
GKS: Jałocha – Grzybek (79' Fidziukiewicz), Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Bernhardt (57' Mańka), Bogusławski, Grzeszczyk, Vojtus, Wróblewski (46. Kaczmarczyk) – Zapolnik
Żółte kartki: Kun, Karwot – Zapolnik, Bogusławski, Grzybek, Fidziukiewicz
Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń)
Polecane
I liga