Wygrał z Górnikiem, więc... nie jest "przegranym września"

20.09.2016
Radość piłkarzy, sztabu szkoleniowego i skromnej grupki kibiców Wigier Suwałki po wygranej z Górnikiem Zabrze była wielka. Z okazji zwycięstwa, trener Dominik Nowak po meczu opowiedział pewną anegdotę.
Norbert Barczyk/Press Focus
- Spodziewaliśmy się bardzo trudnego spotkania. Górnik był faworytem ze względu na własne boisko. Muszę pochwalić swój zespół za mądrość taktyczną i konsekwencję. Przeciwnik nie oddał żadnego celnego strzału na bramkę. Może broniliśmy się, ale robiliśmy to bardzo mądrze. W drugiej połowie nastawiliśmy się na szybki atak. Cieszę się, że stanęliśmy na wysokości zadania i jesteśmy w następnej rundzie - podsumował występ swoich zawodników trener Dominik Nowak.

Wrzesień w wykonaniu Wigier był do tej pory słaby. Zespół z Suwałk przegrał wszystkie mecze ligowe. - Po trzech porażkach mógł się wkraść delikatny niepokój. My konsekwentnie pracujemy na treningach, także mentalnie, żeby zespół nie odczuł widma następnego nieszczęścia. Chcieliśmy zejść z tej drogi przegrywania i wrócić na zwycięską ścieżkę - przyznał Nowak, który na koniec opowiedział anegdotę.

- Śmialiśmy się w sztabie, że było trzech trenerów nominowanych do przegranych września - ja oraz Besnik Hasi i Jose Mourinho. Trenera Legii Warszawa już nie ma, Mourinho i ja na razie pracujemy - opowiedział rozradowany Nowak.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również