Wszyscy liczą na skrzydłowych
04.11.2017
Obydwa zespoły mają w składzie napastników, którzy teoretycznie powinni być w czołówce klasyfikacji strzelców Nice I ligi. Szymon Skrzypczak grał nawet w Ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze. Co prawda skutecznością wtedy nie imponował, ale to doświadczenie z pewnością zaprocentowało w poprzednim sezonie, gdy już w barwach Odry w 14 spotkaniach zdobył 9 bramek i walnie przyczynił się do awansu opolan. W tych rozgrywkach jednak zawodzi, gdyż w 10 meczach strzelił 4 bramki, ale aż 3 z rzutów karnych.
Jeszcze gorsze statystyki mają napastnicy tyskiego GKS-u. Kamil Zapolnik zdobył tylko dwa gole, oba w przegranym 2:3 meczu z Pogonią Siedlce, natomiast Michał Fidziukiewicz tylko raz wpisał się na listę strzelców.
Wobec nieskuteczności napastników odpowiedzialność za zdobywanie bramek wzięli na siebie skrzydłowi. Po 4 trafienia na koncie mają Dawid Błanik i Piotr Ćwielong. W ostatnich tygodniach szczególnie imponuje Błanik, który jest motorem napędowym większości akcji Trójkolorowych.
W Odrze najlepszym strzelcem zespołu z 6 golami jest Marcin Wodecki, który skutecznością imponował na początku rozgrywek. "Pszczółka" ostatniego gola zdobył w 2 września w spotkaniu 7 kolejki z Chojniczanką. Od tego momentu były gracz GKS-u Tychy nie trafił już do siatki.
Słabiej w tym okresie gra cały zespół Odry. Po 8 kolejce piłkarze Mirosława Smyły zajmowali 2 miejsce z dorobkiem 17 punktów, dziś maja tylko 7 punktów więcej, ale wciąż są w ścisłej czołówce tabeli. Tę pozycję Odra zawdzięcza świetnej grze na własnym boisku. W 8 domowych spotkaniach opolanie odnieśli aż 6 zwycięstw.
Piłkarzom GKS-u Tychy będzie więc niezwykle ciężko zdobyć punkty na stadionie rywala, chociaż pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza tyszanie w 3 meczach zdobyli 5 punktów. Wynik może nie jest imponujący, ale jest to zdecydowana poprawa w stosunku do tego co było przed jego przyjściem.
Chociaż statystyki zdecydowanie przemawiają za wygraną Odry, to nawet specjaliści z Fortuny nie są przekonani o tym, ze to gospodarze są faworytem tego spotkania. Kurs na wygraną Odry określili na poziomie 2.42, natomiast na GKS Tychy 2.85.
Spodziewamy się, że tyszanie zdecydują się przyjąć rywala na własnej połowie, tak by z przodu więcej miejsca zrobiło się dla Błanika i Ćwielonga, którzy czekać będą na dokładnie podania z głębi pola.
W obydwu zespołach brakuje ważnych zawodników. W składzie Odry brakować będzie Martina Barana, który pauzuje za kartki oraz kontuzjowanego Tomasza Wepy. Trener Tarasiewicz nie będzie mógł skorzystać natomiast z usług Macieja Mańki oraz Łukasza Matusiaka, którzy "pokutują" za nadmiar żółtych kartek.
Przypuszczalne składy
Odra: Weinzettel - Brusiło, Cverna, Bodzioch, Winiarczyk - Żagiel, Habusta, Niziołek, Nowak, Wodecki - Skrzypczak
GKS: Dobroliński - Grzybek, Biernat, Tanżyna, Abramowicz - Błanik, Bogusławski, Łuszkiewicz, Grzeszczyk, Ćwielong - Zapolnik
Jeszcze gorsze statystyki mają napastnicy tyskiego GKS-u. Kamil Zapolnik zdobył tylko dwa gole, oba w przegranym 2:3 meczu z Pogonią Siedlce, natomiast Michał Fidziukiewicz tylko raz wpisał się na listę strzelców.
Wobec nieskuteczności napastników odpowiedzialność za zdobywanie bramek wzięli na siebie skrzydłowi. Po 4 trafienia na koncie mają Dawid Błanik i Piotr Ćwielong. W ostatnich tygodniach szczególnie imponuje Błanik, który jest motorem napędowym większości akcji Trójkolorowych.
W Odrze najlepszym strzelcem zespołu z 6 golami jest Marcin Wodecki, który skutecznością imponował na początku rozgrywek. "Pszczółka" ostatniego gola zdobył w 2 września w spotkaniu 7 kolejki z Chojniczanką. Od tego momentu były gracz GKS-u Tychy nie trafił już do siatki.
Słabiej w tym okresie gra cały zespół Odry. Po 8 kolejce piłkarze Mirosława Smyły zajmowali 2 miejsce z dorobkiem 17 punktów, dziś maja tylko 7 punktów więcej, ale wciąż są w ścisłej czołówce tabeli. Tę pozycję Odra zawdzięcza świetnej grze na własnym boisku. W 8 domowych spotkaniach opolanie odnieśli aż 6 zwycięstw.
Piłkarzom GKS-u Tychy będzie więc niezwykle ciężko zdobyć punkty na stadionie rywala, chociaż pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza tyszanie w 3 meczach zdobyli 5 punktów. Wynik może nie jest imponujący, ale jest to zdecydowana poprawa w stosunku do tego co było przed jego przyjściem.
Chociaż statystyki zdecydowanie przemawiają za wygraną Odry, to nawet specjaliści z Fortuny nie są przekonani o tym, ze to gospodarze są faworytem tego spotkania. Kurs na wygraną Odry określili na poziomie 2.42, natomiast na GKS Tychy 2.85.
Spodziewamy się, że tyszanie zdecydują się przyjąć rywala na własnej połowie, tak by z przodu więcej miejsca zrobiło się dla Błanika i Ćwielonga, którzy czekać będą na dokładnie podania z głębi pola.
W obydwu zespołach brakuje ważnych zawodników. W składzie Odry brakować będzie Martina Barana, który pauzuje za kartki oraz kontuzjowanego Tomasza Wepy. Trener Tarasiewicz nie będzie mógł skorzystać natomiast z usług Macieja Mańki oraz Łukasza Matusiaka, którzy "pokutują" za nadmiar żółtych kartek.
Przypuszczalne składy
Odra: Weinzettel - Brusiło, Cverna, Bodzioch, Winiarczyk - Żagiel, Habusta, Niziołek, Nowak, Wodecki - Skrzypczak
GKS: Dobroliński - Grzybek, Biernat, Tanżyna, Abramowicz - Błanik, Bogusławski, Łuszkiewicz, Grzeszczyk, Ćwielong - Zapolnik
Odra Opole - GKS Tychy sobota 4 listopada godz. 12:30
Polecane
I liga