"Wracamy do Chorzowa z ogromnym niedosytem"
07.04.2015
Bartłomiej Babiarz, przez kontuzję kostki z pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz, nie był pewien, czy zdąży wyleczyć się do Wielkich Derbów Śląska. Jeszcze na przedmeczowej konferencji trener Waldemar Fornalik nie mógł sprecyzować, czy pomocnik będzie do jego dyspozycji. Miały zadecydować ostatnie dni przed potyczką. Tak też było.
Zawodnik znalazł się jednak w wyjściowym składzie i wytrzymał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. - Dwa dni przed meczem zapadły ostateczne decyzje. Z jednej strony cieszę się, że dotrwałem do końca, bo z kostką nie mam większych problemów, ale ten wynik... - kręcił głową Babiarz.
"Niebiescy" nie byli do końca zadowoleni z remisu. Zabrakło przecież paru minut, by dowieźć prowadzenie do końca. - Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, ale dwa błędy - jeden przy stałym fragmencie gry, drugi to źle wybita piłka - i Górnik remisuje. Zdecydowanie zasłużyliśmy na trzy punkty. Wracamy do Chorzowa z ogromnym niedosytem, bo byliśmy zdecydowanie lepsi i powinniśmy wygrać - ocenił 103. Wielkie Derby Śląska.
Zawodnik znalazł się jednak w wyjściowym składzie i wytrzymał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. - Dwa dni przed meczem zapadły ostateczne decyzje. Z jednej strony cieszę się, że dotrwałem do końca, bo z kostką nie mam większych problemów, ale ten wynik... - kręcił głową Babiarz.
"Niebiescy" nie byli do końca zadowoleni z remisu. Zabrakło przecież paru minut, by dowieźć prowadzenie do końca. - Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, ale dwa błędy - jeden przy stałym fragmencie gry, drugi to źle wybita piłka - i Górnik remisuje. Zdecydowanie zasłużyliśmy na trzy punkty. Wracamy do Chorzowa z ogromnym niedosytem, bo byliśmy zdecydowanie lepsi i powinniśmy wygrać - ocenił 103. Wielkie Derby Śląska.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów