Wprowadził Rybnik do II ligi, a wylądował w IV-ligowym Naprzodzie

10.08.2011
Jan Furlepa, jeden z autorów sukcesu Energetyka ROW Rybnik w poprzednim sezonie, pracuje teraz dla Naprzodu Rydułtowy. Nie rozpacza jednak z powodu osobistej degradacji do IV ligi.
- Nie boję się żadnej pracy. W Naprzodzie – jako zawodnik i trener – spędziłem kilkanaście lat, a teraz uznałem, że warto pomóc. Chodzi o to, żeby podciągnąć futbol w Rydułtowach - mówi Furlepa, który po
awansie do drugiej ligi został zwolniony z Energetyka.

Jego miejsce zajął Damian Galeja, który nie miał udanego debiutu. Rybniczanie przegrali wysoko dwa pierwsze mecze, a w trzecim tylko zremisowali. Co na to Furlepa? - Wychodzę z założenie „życz dobrze innym, to i inni będą dobrze życzyć tobie”, więc trzymam kciuki za ten zespół. Nie zaczął najlepiej, ale ci chłopcy szybko pokażą, że mają charakter. To tylko kwestia "dotarcia" się z nowym trenerem - przekonuje były szkoleniowiec rybniczan.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również