"Wolę, żeby kibice zobaczyli to na boisku niż usłyszeli z moich ust"
22.02.2011
Czy w trakcie przygotowań do wiosny Górnik zdołał zrobić jakościowy skok? - Mam nadzieję, że tak, ale kto mnie zna, ten wie, że wolę, by kibice zobaczyli to na boisku niż usłyszeli z moich ust - odpowiada na łamach "Sportu" Nawałka. - Pracuję w Górniku rok, latem przeszliśmy prawdziwą rewolucję w kadrze, teraz były to tylko uzupełnienia składu. Nasza jakość powinna być wyższa niż pół roku temu. Wtedy zespół się poznawał, niektórych rzeczy uczyliśmy się od nowa, a tej zimy można już było wejść piętro wyżej i wprowadzać do zajęć oraz gier nowe elementy.
Szkoleniowiec możliwości swojego zespołu ocenia "na chłodno". - Powiem tak - mamy zespół, który cały czas musi ciężko pracować i być świetnie przygotowany fizycznie i taktycznie, by radzić sobie w lidze na miarę oczekiwań, jakie są w Zabrzu. Ma swoje atuty, ale też słabości, o których wiemy i staramy się "przykryć". Poza tym jest dla ważne, by każdy piłkarz robił indywidualne postępy, bo zawsze można poprawić dokładność podania, grę na 1-2 kontakty, nauczyć się czegoś nowego. Wierzę, że tak jest.
Które pozycje są dzisiaj najmocniej obsadzone? - Wzrosła konkurencja na prawej obronie, na pewno jest na środku defensywy. Bardzo podoba mi się poziom rywalizacji na lewej stronie pomocy, gdzie przybył Michal Gasparik. Naprawdę do ostatniego treningu będzie się decydowało, kto zagra w meczu z Polonią Warszawa. Mówię o Gaspariku i Marcinie Wodeckim, który też wygląda bardzo dobrze.
Tymczasem Michał Pazdan musi przyzwyczaić się do prawej obrony... - Na ten moment tam widzę jego miejsce. Traktuję to jako okazję do rozwoju samego piłkarza, ale też biorę pod uwagę interes drużyny. Michał jest wszechstronnym piłkarzem, w swojej karierze grał na kilku pozycjach i wiem, że sobie poradzi. A ja mam wybór - podkreśla Nawałka.
Szkoleniowiec możliwości swojego zespołu ocenia "na chłodno". - Powiem tak - mamy zespół, który cały czas musi ciężko pracować i być świetnie przygotowany fizycznie i taktycznie, by radzić sobie w lidze na miarę oczekiwań, jakie są w Zabrzu. Ma swoje atuty, ale też słabości, o których wiemy i staramy się "przykryć". Poza tym jest dla ważne, by każdy piłkarz robił indywidualne postępy, bo zawsze można poprawić dokładność podania, grę na 1-2 kontakty, nauczyć się czegoś nowego. Wierzę, że tak jest.
Które pozycje są dzisiaj najmocniej obsadzone? - Wzrosła konkurencja na prawej obronie, na pewno jest na środku defensywy. Bardzo podoba mi się poziom rywalizacji na lewej stronie pomocy, gdzie przybył Michal Gasparik. Naprawdę do ostatniego treningu będzie się decydowało, kto zagra w meczu z Polonią Warszawa. Mówię o Gaspariku i Marcinie Wodeckim, który też wygląda bardzo dobrze.
Tymczasem Michał Pazdan musi przyzwyczaić się do prawej obrony... - Na ten moment tam widzę jego miejsce. Traktuję to jako okazję do rozwoju samego piłkarza, ale też biorę pod uwagę interes drużyny. Michał jest wszechstronnym piłkarzem, w swojej karierze grał na kilku pozycjach i wiem, że sobie poradzi. A ja mam wybór - podkreśla Nawałka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów