"Wolałbym awans do ekstraklasy na boisku, ale się nie udało"

18.07.2012
Nie chcesz dokładać do interesu w I lidze? Wywalcz awans, albo... kup licencję. - Co rok 7 milionów złotych, a teraz będziemy mieli chociażby pieniądze z Canalu+, czy od Ekstraklasy - mówi Ireneusz Król.
– Na razie działamy pod szyldem KP Katowice, a kiedy już wszystkie formalne sprawy uda się załatwić, będziemy używać nazwy i herbu Gieksy – mówi Król. – Wiadomo, wolałbym, aby awans do ekstraklasy dokonał się na boisku, ale to nam się nie udało - dodaje. Wie, że kupowanie licencji to ryzykowny interes, ale przekonuje, że bez ryzyka nic się w życiu nie osiągnie. - W nowym sezonie naszym celem będzie utrzymanie – zaznacza.

Tymczasem o przenosinach wciąż nie zostali oficjalnie poinformowani piłkarze, którzy dotychczas grali w Warszawie. - Nas nikt nie poinformował, co dalej. Nie wiemy, kto został sprzedany, kto ma się przenieść do Katowic, a przede wszystkim kiedy ma to nastąpić. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że w jeden dzień zdamy mieszkania i przeprowadzimy się na Śląsk – mówi Tomasz Brzyski.

- Rano przyjechaliśmy do Marek, jak codziennie podpisaliśmy listę obecności, odbyliśmy trening, a na koniec trener nam przekazał, że we wtorek spotykamy się o tej samej porze. Każdy z nas już od pewnego czasu jest spakowany, ale trudno nam się odnosić do jakichkolwiek medialnych doniesień, bo o niczym nie zostaliśmy poinformowani oficjalnie - twierdzi z kolei Baszczyński.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również