Wisła straciła Puchar Świata w skokach narciarskich

16.04.2013
9 stycznia na skoczni im. Adama Małysza odbył się pierwszy, historyczny konkurs zawodów PŚ w skokach narciarskich. Organizatorzy byli niemal pewni, że w przyszłym roku, przed Zakopanem, skoczkowie zawitają w Beskidy.
Jednak we wstępnym kalendarzu FIS-u zabrakło konkursu na skoczni w Wiśle. Prezes PZN Apoloniusz Tajner i szef komitetu organizacyjnego Andrzej Wąsowicz są w szoku i zapowiadają, że do czerwca, kiedy ogłoszone zostaną oficjalne kalendarze, będą robić wszystko, by decyzja była inna. Szanse są jednak niemal równe zeru.

- Dbamy o to, by nasz produkt był na bardzo wysokim poziomie, a nie byliśmy zadowoleni z tego, jak to wyglądało w Wiśle, która ma ograniczoną infrastrukturę. Było również kilka zaniedbań typowo organizacyjnych i związanych z produkcją telewizyjną - tłumaczy w "Przeglądzie Sportowym" Walter Hofer, dyrektor PŚ.

- Przypuszczam, że negatywnie na naszą ofertę wpłynęły kradzieże, jakich dokonano wtedy na skoczkach. My jednak już od razu po konkursie zaznaczyliśmy, że w przyszłym sezonie ekipy będą zakwaterowane w innych hotelach - mówi Wąsowicz. 

Na pocieszenie skoczkowie pojawią się w Wiśle 2 i 3 sierpnia tego roku w ramach konkursów Letniej Grand Prix.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również