Wisła Puławy - GKS Tychy 2:1. Kolejna wyjazdowa porażka

22.10.2016
Piłkarze GKS Tychy po raz kolejny nie potrafią ugrać choćby punktu w wyjazdowym spotkaniu. Dzisiejsza porażka oznacza, że tyszanie lądują w strefie spadkowej.
Łukasz Sobala/PressFocus
Wydarzenie

W 70 minucie przy stanie 1:1 fantastycznie zachował się Konrad Nowak, który przelobował wychodzącego z bramki Florka. To trafienie zdecydowało o tym, że 3 punkty zostają w Puławach.

Bohater

Adrian Popiołek zagrał bardzo dobre spotkanie. Młody pomocnik w 70 minucie kapitalnie zagrał do Nowaka, a ten jak wspomnieliśmy wcześniej pokonał bramkarza GKS-u. Popiołek wyrózniał się przez cały mecz raz po raz dogrywając świetne piłki do swoich bardziej ofensywnie usposobionych kolegów.

Rozczarowanie

Miało być pierwsze wyjazdowe zwycięstwo, gdyż Wisła słabo gra na własnym boisku, a tymczasem jest kolejna porażka, w dodatku z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Strata 3 punktów w dzisiejszym meczu oznacza, że tyszanie lądują w strefie spadkowej

Co ciekawego?

- Wydawało się, że nieźle rozpoczęli tyszanie, którzy już w 7 minucie mieli okazję do zdobycia gola. Arezina próbował z rzutu wolnego, ale nieznacznie się pomylił

- 2 minuty później było już 1:0 dla gospodarzy. Piotr Darmochwał wykorzystał błąd Górkiewicza, która stracił piłkę na 20 metrze i płaskim uderzeniem pokonał Florka

- Aż dwóch zmian dokonał Kamil Kiereś już w pierwszej połowie spotkania. W 23 minucie boisko z powodu kontuzji opuścił Kowalski, natomiast w 44 minucie Szumilas zastąpił Arezinę

- Na drugą połowę goście wyszli z zamiarem szybkiego odrobienia strat. Jako pierwszy próbował Hirskyi, który próbował zaskoczyć bramkarza mocnym strzałem z dystansu

- Udało się wreszcie w 67 minucie, gdy z rzutu wolnego dośrodkował Radzewicz, a piłka spadła do Macieja Mańki, który strzałem z bliska doprowadził do wyrównania, z którego tyszanie nie cieszyli się za długo...

- W 81 minucie piłka po raz drugi wpadła do bramki gospodarzy, ale niestety na spalonym był Łukasz Grzeszczyk

- Tyskim piłkarzom nie można odmówić zaangażowania i woli walki, najlepiej świadczy o tym liczba kartek jakie dziś otrzymali piłkarze GKS-u

Wisła Puławy - GKS Tychy 2:1 (1:0)

1-0 Darmochwał, 20 min.
1-1 Mańka, 67 min.
2-1 Nowak, 70min.

Wisła: Penkovets – Hiszpański, Budzyński, Pielach, Lytvynyuk, Maksymiuk, Szczotka (82' Patora), Popiołek, Darmochwał (64' Nowak), Pożak (73' Smektała), Patejuk

GKS: Florek – Górkiewicz, Boczek, Tanżyna, Mańka, Kowalski (23' Grzybek), Arežina (44' Szumilas), Hirskyi, Grzeszczyk, Radzewicz (78' Mączyński), Varadi

Żółte kartki: Popiołek, Pielach - Arezina, Boczek, Hirskyi, Grzeszczyk, Mańka, Szumilas

 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również