Wisła - Górnik 1-3. Zabrzański koszmar krakowian trwa w najlepsze!
01.12.2012
Wydarzenie
Wisła strzeliła Górnikowi pierwszą bramkę od... kwietnia 2009 roku. Po czterech meczach bez gola, zabrzańskiego bramkarza zdołał pokonać Osman Chavez, który wykorzystał błąd defensywy gości przy rzucie rożnym. Podopieczni Adama Nawałki zareagowali na stratę wybornie - trzy minuty później Arkadiusz Milik wykorzystał bardzo dobre podanie Mariusza Magiery. Gola by nie było, gdyby nie... Prejuce Nakoulma, który schylił się - pytanie, czy specjalnie - po zagraniu obrońcy i nie dotknął piłki. Gdyby tego nie zrobił, sędzia musiałby odgwizdać spalonego.
Bohater
Skoro Górnik gra z Wisłą, to... asystować musi Prejuce Nakoulma. "Prezes" zanotował asystę w trzecim meczu z "Białą Gwiazdą" z rzędu. W poprzednim sezonie asystował przy golach Mariusza Przybylskiego i Michała Jonczyka, a dzisiaj świetnie spisał się przy golu Krzysztofa Mączyńskiego. Reprezentant Burkina Faso po krótko rozegranym rzucie rożnym, mimo ataku Łukasza Garguły, utrzymał się na nogach i odegrał do pomocnika, który strzałem przy słupku podwyższył na 2-0. Nakoulma powinien mieć na koncie jeszcze jedną asystę - już przy stanie 3-1 wyłożył piłkę Milikowi, ten jednak zmarnował stuprocentową sytuację.
Rozczarowanie
Sergei Pareiko ma problemy z grą na przedpolu. Na początku spotkania, po krótko rozegranym rzucie rożnym, w pole karne dośrodkował Krzysztof Mączyński. Zagranie nie było zbyt dokładne, jednak bramkarz podbił futbolówkę, która spadła pod nogi Adama Dancha, a ten wyprowadził gości na prowadzenie. Podobny błąd Estończykowi przytrafił się jeszcze raz - tak wypiąstkował piłkę, że ta odbiła się od pleców Przemysława Oziębały i zmierzała w kierunku Nakoulmy. Zawodnika Górnika uprzedził - i tym samym uratował skórę golkiperowi - Gordan Bunoza.
Co ciekawego:
- Po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie Górnika nie było Michała Bembena i Milika. Doświadczonego obrońcę z gry wyeliminowała kontuzja kolana, z kolei najlepszy snajper zabrzan w obecnych rozgrywkach usiadł na ławce rezerwowych. Zagrali za nich Paweł Olkowski i Przemysław Oziębała. Pauzującego za czerwoną kartkę Aleksandra Kwieka zastąpił Bartosz Iwan.
- Nie były to jedyne roszady w wyjściowym składzie. Po lewym skrzydle biegali Seweryn Gancarczyk z Mariuszem Magierą.
- "Piłka nożna dla kibiców" - koszulki z takim napisem ubrali na przedmeczową rozgrzewkę piłkarze Górnika. Wiąże się to z tym, że na stadion przy Reymonta nie mogli wejść kibice "Trójkolorowych".
- Całkiem przyzwoicie spisywał się - wyszydzany przez kibiców Wisły - Daniel Sikorski. Już w pierwszej minucie założył "siatkę" Adamowi Danchowi, jednak jego zagranie zakończyło się autem dla zabrzan. Trudno ocenić, czy napastnik chciał strzelać, czy odegrać do któregoś z kolegów... Później były zawodnik ekipy z Roosevelta spisywał się lepiej, był aktywny i kilka razy groźnie uderzał na bramkę Skorupskiego.
- Dobrą okazję w pierwszej połowie miał Mariusz Przybylski. Niepilnowany pomocnik Górnika dostał piłkę od Nakoulmy, jednak nie trafił czysto w futbolówkę i posłał ją obok bramki.
- Rafał Boguski mógł w tym spotkaniu ustrzelić hat tricka. Trzy razy świetnie dogrywali mu partnerzy, jednak za każdym razem zawodnik Wisły przegrywał pojedynki z Łukaszem Skorupskim, którego za dzisiejsze spotkanie również należy pochwalić.
- Drugi mecz z rzędu Górnik kończył w 10. Czerwoną kartkę zobaczył Milik, który od tyłu zaatakował nogi Michała Szewczyka. To trzecia bezpośrednia "czerwień" dla zawodnika zabrzan w tym sezonie.
- W doliczonym czasie gry Sikorski pokonał Skorupskiego, jednak sędzia - słusznie - odgwizdał pozycję spaloną.
- Górnik wygrał z Wisłą piąte spotkanie z rzędu. Podopieczni Adama Nawałki w dalszym ciągu pozostają niepokonani w meczach wyjazdowych!
Wisła strzeliła Górnikowi pierwszą bramkę od... kwietnia 2009 roku. Po czterech meczach bez gola, zabrzańskiego bramkarza zdołał pokonać Osman Chavez, który wykorzystał błąd defensywy gości przy rzucie rożnym. Podopieczni Adama Nawałki zareagowali na stratę wybornie - trzy minuty później Arkadiusz Milik wykorzystał bardzo dobre podanie Mariusza Magiery. Gola by nie było, gdyby nie... Prejuce Nakoulma, który schylił się - pytanie, czy specjalnie - po zagraniu obrońcy i nie dotknął piłki. Gdyby tego nie zrobił, sędzia musiałby odgwizdać spalonego.
Bohater
Skoro Górnik gra z Wisłą, to... asystować musi Prejuce Nakoulma. "Prezes" zanotował asystę w trzecim meczu z "Białą Gwiazdą" z rzędu. W poprzednim sezonie asystował przy golach Mariusza Przybylskiego i Michała Jonczyka, a dzisiaj świetnie spisał się przy golu Krzysztofa Mączyńskiego. Reprezentant Burkina Faso po krótko rozegranym rzucie rożnym, mimo ataku Łukasza Garguły, utrzymał się na nogach i odegrał do pomocnika, który strzałem przy słupku podwyższył na 2-0. Nakoulma powinien mieć na koncie jeszcze jedną asystę - już przy stanie 3-1 wyłożył piłkę Milikowi, ten jednak zmarnował stuprocentową sytuację.
Rozczarowanie
Sergei Pareiko ma problemy z grą na przedpolu. Na początku spotkania, po krótko rozegranym rzucie rożnym, w pole karne dośrodkował Krzysztof Mączyński. Zagranie nie było zbyt dokładne, jednak bramkarz podbił futbolówkę, która spadła pod nogi Adama Dancha, a ten wyprowadził gości na prowadzenie. Podobny błąd Estończykowi przytrafił się jeszcze raz - tak wypiąstkował piłkę, że ta odbiła się od pleców Przemysława Oziębały i zmierzała w kierunku Nakoulmy. Zawodnika Górnika uprzedził - i tym samym uratował skórę golkiperowi - Gordan Bunoza.
Co ciekawego:
- Po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie Górnika nie było Michała Bembena i Milika. Doświadczonego obrońcę z gry wyeliminowała kontuzja kolana, z kolei najlepszy snajper zabrzan w obecnych rozgrywkach usiadł na ławce rezerwowych. Zagrali za nich Paweł Olkowski i Przemysław Oziębała. Pauzującego za czerwoną kartkę Aleksandra Kwieka zastąpił Bartosz Iwan.
- Nie były to jedyne roszady w wyjściowym składzie. Po lewym skrzydle biegali Seweryn Gancarczyk z Mariuszem Magierą.
- "Piłka nożna dla kibiców" - koszulki z takim napisem ubrali na przedmeczową rozgrzewkę piłkarze Górnika. Wiąże się to z tym, że na stadion przy Reymonta nie mogli wejść kibice "Trójkolorowych".
- Całkiem przyzwoicie spisywał się - wyszydzany przez kibiców Wisły - Daniel Sikorski. Już w pierwszej minucie założył "siatkę" Adamowi Danchowi, jednak jego zagranie zakończyło się autem dla zabrzan. Trudno ocenić, czy napastnik chciał strzelać, czy odegrać do któregoś z kolegów... Później były zawodnik ekipy z Roosevelta spisywał się lepiej, był aktywny i kilka razy groźnie uderzał na bramkę Skorupskiego.
- Dobrą okazję w pierwszej połowie miał Mariusz Przybylski. Niepilnowany pomocnik Górnika dostał piłkę od Nakoulmy, jednak nie trafił czysto w futbolówkę i posłał ją obok bramki.
- Rafał Boguski mógł w tym spotkaniu ustrzelić hat tricka. Trzy razy świetnie dogrywali mu partnerzy, jednak za każdym razem zawodnik Wisły przegrywał pojedynki z Łukaszem Skorupskim, którego za dzisiejsze spotkanie również należy pochwalić.
- Drugi mecz z rzędu Górnik kończył w 10. Czerwoną kartkę zobaczył Milik, który od tyłu zaatakował nogi Michała Szewczyka. To trzecia bezpośrednia "czerwień" dla zawodnika zabrzan w tym sezonie.
- W doliczonym czasie gry Sikorski pokonał Skorupskiego, jednak sędzia - słusznie - odgwizdał pozycję spaloną.
- Górnik wygrał z Wisłą piąte spotkanie z rzędu. Podopieczni Adama Nawałki w dalszym ciągu pozostają niepokonani w meczach wyjazdowych!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów