Wisła - Górnik 1-1. Zremisowali, więc mają zero punktów

17.07.2015
Robert Jeż miał udział przy obu bramkach - najpierw jego fatalne przyjęcie skończyło się golem dla Wisły Kraków, a następnie świetnie zgrał do Romana Gergela, który doprowadził do remisu.
Rafał Rusek/Pressfocus
Wydarzenie
Pierwszego gola dla Górnika w nowym sezonie zdobył Roman Gergel. Trzeba jednak przyznać, że największe brawa należą się Robertowi Jeżowi, który zrehabilitował się za fatalne przyjęcie piłki przy bramce Rafaela Crivellaro. Z lewego skrzydła dośrodkował Mariusz Magiera, a Słowak piętą odegrał do niepilnowanego Gergela. Ten doprowadził do remisu uderzeniem w "krótki róg".

Bohater
Gra Gergela mogła się dzisiaj podobać. Słowak najczęściej uderzał na bramkę Wisły, był aktywny, no i strzelił bramkę, która dała zabrzanom jeden punkt.

Rozczarowanie
Piłkarski kryminał w wykonaniu zabrzan przy pierwszym golu. Sebastian Przyrowski - stojąc w narożniku pola karnego - wyrzucił piłkę do Roberta Jeża, który przyjął ją gorzej niż dziecko, wybierane do składu jako ostatnie na lekcjach WF-u. Wykorzystał to Tomasz Cywka i zgrał do Rafaela Crivellaro. Brazylijczyk bez zastanowienia uderzył na bramkę, do której Przyrowski dopiero wracał. Premierowe trafienie sezonu 2015/2016 z pewnością trafi do programu "Watts"...

Co ciekawego?
- Dla Przyrowskiego był to debiut w barwach Górnika. Bramkarz jest współwinny utracie gola, w innej sytuacji wznowił grę rzutem do rywala, ale miał też kilka udanych interwencji - m.in. przytomnie wyszedł z bramki po prostopadłym zagraniu Macieja Sadloka do Pawła Brożka, dzięki czemu nie dał szans napastnikowi Wisły na oddanie skutecznego uderzenia.

- W nowych barwach debiutował też Radosław Cierzniak - jego z kolei sprawdził Łukasz Burliga. Obrońca Wisły tak zgrał do swojego bramkarza, że ten z trudem odbił piłkę do boku.

- Górnik obudził się dopiero po utracie bramki. Końcówka pierwszej połowy i praktycznie cała druga część to dobra gra zabrzan.

- Mało brakowało, by Adam Danch zdobył swoją kolejną bramkę na stadionie Wisły. Po dośrodkowaniu Jeża - i nieudanym główkowaniu Arkadiusza Głowackiego - kapitan Górnika uderzył głową, a piłka odbiła się od słupka.

- Po 20 minutach drugiej połowy, sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów.

- W doliczonym czasie gry za Gergela wszedł Marcin Urynowicz, który tym samym zadebiutował w ekstraklasie.

- W ekipie Wisły roiło się od zawodników, którzy mają śląską przeszłość - w naszym regionie grali Łukasz Burliga, Maciej Sadlok, Krzysztof Mączyński, Tomasz Cywka, Denis Popović, Paweł Brożek. Trener Kazimierz Moskal również jest dobrze znany śląskim kibicom.

- Robert Warzycha w końcu mógł zostać wpisany do protokołu meczowego jako pierwszy trener. Wczoraj otrzymał warunkową licencję UEFA PRO.

- Do Krakowa wybrała się spora grupa kibiców Górnika, którzy głośno wspierali swoich zawodników.

- Mimo że mecz zakończył się remisem, to... oba kluby mają na koncie 0 punktów bowiem do sezonu podchodziły z minusowym "oczkiem".


Wisła Kraków - Górnik Zabrze 1-1 (1-1)
1-0 - Crivellaro, 24 min
1-1 - Gergel, 35 min

Wisła: Cierzniak - Burliga (75. Boguski), Głowacki, Guzmics, Sadlok - Mączyński - Jović, Cywka, Popović, Crivellaro (66. Jankowski) - Brożek. Trener: Kazimierz Moskal.

Górnik: Przyrowski - Słodowy, Danch, Kopacz, Magiera - Grendel, Sobolewski - Madej (77. Kurzawa), Jeż, Kosznik (80. Cupriak) - Gergel (90. Urynowicz). Trener: Robert Warzycha.

Żółta kartka Cupriak
Sędziował Marcin Borski (Warszawa).

Widzów: 10 303.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również