Wisła - Górnik 1-1. Dobra gra, ale punkt tylko jeden

10.04.2015
Górnik Zabrze zaprezentował się o wiele lepiej niż w poprzednich spotkaniach, ale z Krakowa wyjeżdża z tylko jednym punktem.
Rafał Rusek/Pressfocus
Wydarzenie
Górnik Zabrze podtrzymał swoją passę meczów przy Reymonta. Ostatni raz "Trójkolorowi" przegrali na stadionie Wisły w 2009 roku. Od tego czasu wygrali cztery spotkania i dwa razy zremisowali.

Bohater
Pierwszego gola w lidze polskiej zdobył Erik Grendel. Defensywny pomocnik Górnika wrócił do wyjściowego składu po pauzie za żółte kartki i wytrzymał na boisku 75 minut. W drugiej połowie ładnym uderzeniem z lewej nogi, zza pola karnego, doprowadził do wyrównania. Mógł mieć dwa trafienia na koncie, ale w pierwszej połowie piłka po jego strzale odbiła się od słupka.

Rozczarowanie
Robert Jeż miał piłkę meczową. Po zagraniu Szymona Skrzypczaka znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Buchalikiem i... uderzył prosto w bramkarza. Tak dobrze wyszkolony technicznie zawodnik powinien w takiej sytuacji zdobyć gola.

Co ciekawego?
- Wydawało się, że Górnik dobrze wszedł w mecz - naciskał obronę, strzelał na bramkę, szybko wywalczył rzut rożny. Dobrze wyglądał w ataku, gorzej jednak w obronie - już pierwsza akcja Wisły zakończyła się bramką dla gospodarzy. Łukasz Garguła zagrał do Wilde-Donalda Guerriera, który w prosty sposób ograł Romana Gergela i uderzeniem z ostrego kąta w "długi" słupek wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

- Aż cztery zmiany zaszły w wyjściowym składzie Górnika w porównaniu do poprzedniego spotkania. Wrócili pauzujący za kartki Adam Danch i Erik Grendel, w pomocy pojawił się Robert Jeż, a w ataku grał Szymon Skrzypczak.

- Górnik wrócił do gry trójką środkowych obrońców.

- Jeszcze w pierwszym kwadransie gry piękną bramkę mógł zdobyć Mariusz Magiera. Obrońca Górnika potężnie uderzył z dystansu, jednak piłka przeleciała obok słupka. Na początku spotkania to goście o wiele częściej zagrażali bramce rywala.

- Grendel mógł mieć gola już w pierwszej połowie. Po jego uderzeniu piłka trafiła jednak w słupek.

- Posiadanie piłki 67% do 33%. Strzały 11-2, rzuty rożne 5-0. Tak prezentowały się statystyki w przerwie spotkania. Wszystkie na korzyść Górnika!

- W drugiej połowie zabrzanom dopisało szczęście - po uderzeniu Guerriera piłka odbiła się od poprzeczki.


Wisła Kraków - Górnik Zabrze 1-1 (1-0)
1-0 - Guerrier, 5 min
1-1 - Grendel, 53 min

Wisła: Buchalik - Jović, Głowacki, Żemło, Sadlok - Uryga (63. Boguski), Dudka - Barrientos (71. Stępiński), Garguła, Guerrier (80. Jankowski) - Brożek. Trener: Kazimierz Moskal.

Górnik: Steinbors - Danch, Augustyn, Magiera - Gergel, Sobolewski, Grendel (75. Kurzawa), Kosznik - Jeż (90. Szeweluchin), Madej (87. Sadzawicki) - Skrzypczak. Trener: Józef Dankowski.

Żółte kartki: Boguski - Augustyn.
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również