Wisła - Górnik 0-2. Po 21 latach pokonali "Białą Gwiazdę" w lidze!
30.04.2011
Wydarzenie
Zduszenie piłki pięta przez Michala Gaszparika było perfekcyjne. Słowak skorzystał z niepewnej interwencji swojego rodaka - Erika Cikosa. Po opanowaniu piłki, zawodnik Górnika z zimną krwią posłał ją w kierunku dalszego słupka. Bramkarz Wisły był bezradny.
Bohater
Daniel Sikorski. Świetnie radził sobie z obrońcami Wisły. Jedynie Osman Chavez był w stanie nawiązać fizyczną walkę z napastnikiem Górnika. Gdyby nie ten obrońca, Sikorski strzeliłby dzisiaj kilka bramek w Krakowie! Udało się wreszcie w końcówce. "Sikor" świetnie przyjął piłkę w polu karnym i z bliska wpakował ją do siatki.
Co ciekawego
- Niemal równo z pierwszym gwizdkiem rozpadało się. I to nie na żarty! Nad Krakowem doszło do oberwania chmury, rozpętała się burza. Piłkarzom te warunki nie przeszkadzały w grze. Wręcz przeciwnie. Dzięki śliskiej murawie tempo gry było naprawdę dobre.
- Kapitanami byli dzisiaj Radosław Sobolewski i Adam Danch. Co ciekawe, różnica wieku między tymi piłkarzami wynosi aż 11 lat.
- Zabrzanie na początku meczu totalnie zaskoczyli gospodarzy tym, że się nie przestraszyli, wyszli bez cienia respektu. Gola mogli strzelić już w pierwszych minutach.
- Potem na krótko do głosu doszła Wisła. Najlepszą szansę zmarnował Andraż Kirm, który nie zdołał dokonać formalności, stojąc sześć metrów od bramki Adama Stachowiaka.
- "Bilard" to najlepsze określenie sytuacji, do której doszło w 77. minucie w polu karnym Wisły. Robert Jeż, Marcin Wodecki i Gabriel Nowak niemalże wjechali z piłką do bramki. W ostatniej chwili zabrakło wykończenia. Wisłę uratował Sergei Pareiko.
- Dwie minuty później w polu karnym Branco nadepnął w swoim polu karnym Roberta Jeża.
- Górnik wreszcie wygrał poza Zabrzem! Po raz ostatni tej sztuki dokonał w... Krakowie, w 5. kolejce w spotkaniu przeciwko Cracovii. To zarazem pierwsza porażka Wisły na swoim boisku.
- Zabrzanie wygrali wszystkie mecze z krakowskimi zespołami w tym sezonie!
Zduszenie piłki pięta przez Michala Gaszparika było perfekcyjne. Słowak skorzystał z niepewnej interwencji swojego rodaka - Erika Cikosa. Po opanowaniu piłki, zawodnik Górnika z zimną krwią posłał ją w kierunku dalszego słupka. Bramkarz Wisły był bezradny.
Bohater
Daniel Sikorski. Świetnie radził sobie z obrońcami Wisły. Jedynie Osman Chavez był w stanie nawiązać fizyczną walkę z napastnikiem Górnika. Gdyby nie ten obrońca, Sikorski strzeliłby dzisiaj kilka bramek w Krakowie! Udało się wreszcie w końcówce. "Sikor" świetnie przyjął piłkę w polu karnym i z bliska wpakował ją do siatki.
Co ciekawego
- Niemal równo z pierwszym gwizdkiem rozpadało się. I to nie na żarty! Nad Krakowem doszło do oberwania chmury, rozpętała się burza. Piłkarzom te warunki nie przeszkadzały w grze. Wręcz przeciwnie. Dzięki śliskiej murawie tempo gry było naprawdę dobre.
- Kapitanami byli dzisiaj Radosław Sobolewski i Adam Danch. Co ciekawe, różnica wieku między tymi piłkarzami wynosi aż 11 lat.
- Zabrzanie na początku meczu totalnie zaskoczyli gospodarzy tym, że się nie przestraszyli, wyszli bez cienia respektu. Gola mogli strzelić już w pierwszych minutach.
- Potem na krótko do głosu doszła Wisła. Najlepszą szansę zmarnował Andraż Kirm, który nie zdołał dokonać formalności, stojąc sześć metrów od bramki Adama Stachowiaka.
- "Bilard" to najlepsze określenie sytuacji, do której doszło w 77. minucie w polu karnym Wisły. Robert Jeż, Marcin Wodecki i Gabriel Nowak niemalże wjechali z piłką do bramki. W ostatniej chwili zabrakło wykończenia. Wisłę uratował Sergei Pareiko.
- Dwie minuty później w polu karnym Branco nadepnął w swoim polu karnym Roberta Jeża.
- Górnik wreszcie wygrał poza Zabrzem! Po raz ostatni tej sztuki dokonał w... Krakowie, w 5. kolejce w spotkaniu przeciwko Cracovii. To zarazem pierwsza porażka Wisły na swoim boisku.
- Zabrzanie wygrali wszystkie mecze z krakowskimi zespołami w tym sezonie!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów