Wisła - GKS Tychy 2-2. Awans GKS-u po rzutach karnych
Wydarzenie
O losach awansu do 1/8 finału Pucharu Polski zadecydowała seria jedenastek. Z „wapna” lepiej uderzali podopieczni Przemysława Cecherza. Strzelali na bramkę cztery razy, cztery razy skutecznie. Zwycięstwo tyszanie zawdzięczają nie tylko wykonawcom jedenastek, przede wszystkim bramkarzowi. Piotr Misztal obronił dwa strzały - Kamila Hampela oraz Piotra Ruszkula.
Bohater
Maciej Kowalczyk. Zawodnik GKS-u Tychy na placu gry pojawił się w 66. minucie, chwilę później jego zespół stracił drugą bramkę. Doświadczony napastnik w końcówce doprowadził do wyrównania i dogrywki. W 85. minucie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym. W doliczonym czasie gry zdecydował się na uderzenie z dystansu, po niezbyt pewnej interwencji Bartosza Kanieckiego piłka wpadła do bramki. „Kowal” pewnym uderzeniem rozpoczął także konkurs jedenastek.
Rozczarowanie
W wyjściowej jedenastce GKS-u pojawił się Paweł Smółka. Najlepszy strzelec zespołu w poprzednim sezonie - 11 goli w lidze, 1 w pucharze - po artroskopii kolana (do zabiegu doszło pod koniec maja) nie wrócił do optymalnej dyspozycji. Smółka przegrywa walkę o miejsce w ataku z Kowalczykiem. Dzisiejszym występem zapewne nie poprawił swoich notowań u trenera Cecherza.
Co ciekawego:
- Na wstępie meczu tyszanie mogli objąć prowadzenie. Damian Szczęsny po minięciu bramkarza szukał podaniem Smółki, w ostatniej chwili interweniował Paweł Magdoń.
- Marcin Krzywicki w 33. minucie otworzył wynik spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego pokonał Misztala.
- Tuż po wznowieniu gry po przerwie, Wojciech Trochim stanął oko w oko z Kanieckim, przegrał pojedynek z bramkarzem Wisły
- Od 61. minuty goście grali w osłabieniu. Drugą żółta kartkę obejrzał Szczęsny.
- W 77. minucie wydawało się, że jest po meczu. Głową po rzucie rożnym gola zdobył Ruszkul.
- Bartosz Rutkowski zdecydował się na strzał z okolic 30 metra w 120. minucie spotkania. Niewiele się pomylił.
- Oba zespoły w minioną sobotę grały o ligowe punkty. Wisła wygrała na wyjeździe 1:0.