Wiosną na Roosevelta wjadą koparki
10.09.2009
Sympatycy Górnika z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie budowy nowego stadionu, który ma pomieścić ponad 32 tysięcy widzów. Obiekt ma być gotowy w 2012 roku, a pierwsze prace na Roosevelta mają się rozpocząć na początku przyszłego roku. - Cały czas trwa etap projektowania. Projekt wpłynął do urzędu i zgłosiliśmy do niego swoje uwagi. Firma, która wygrała przetarg na projektowanie, działa zgodnie z harmonogramem. Wszystkie terminy są dotrzymywane - zapewnia Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.
Równolegle miasto pracuje nad modelem finansowania całego przedsięwzięcia. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma bankami. Jeśli projektowanie zostanie zakończone zgodnie z planem, a my zamkniemy sprawy finansowania, to w przyszłym roku powinny się na stadionie rozpocząć prace ziemne - twierdzi Lewandowski.
To, kiedy rozpocznie się wyburzanie części trybun, zależeć będzie jednak od ewentualnych protestów. - Wiosną powinny na stadionie pojawić się koparki. Chyba że procedura wyłaniania firmy wykonawczej się przeciągnie, gdy pojawią się odwołania. Jeśli urząd zamówień zaneguje procedurę, to możemy stracić nawet kilka miesięcy. Przy przetargu na projektowanie udało nam się szybko obalić protesty, ale i tak straciliśmy trochę czasu - przypomina wiceprezydent.
Sama dokumentacja projektu warta jest sześć milionów złotych. - To bardzo duże pieniądze, bowiem modernizacja stadionu to ogromne przedsięwzięcie. Trzeba w niej zaplanować m.in. ilość toalet, klimatyzację, wentylację, czy też pociągnięcie linii wysokiego napięcia. Tych zagadnień jest naprawdę bardzo dużo - podkreśla Lewandowski.
Równolegle miasto pracuje nad modelem finansowania całego przedsięwzięcia. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma bankami. Jeśli projektowanie zostanie zakończone zgodnie z planem, a my zamkniemy sprawy finansowania, to w przyszłym roku powinny się na stadionie rozpocząć prace ziemne - twierdzi Lewandowski.
To, kiedy rozpocznie się wyburzanie części trybun, zależeć będzie jednak od ewentualnych protestów. - Wiosną powinny na stadionie pojawić się koparki. Chyba że procedura wyłaniania firmy wykonawczej się przeciągnie, gdy pojawią się odwołania. Jeśli urząd zamówień zaneguje procedurę, to możemy stracić nawet kilka miesięcy. Przy przetargu na projektowanie udało nam się szybko obalić protesty, ale i tak straciliśmy trochę czasu - przypomina wiceprezydent.
Sama dokumentacja projektu warta jest sześć milionów złotych. - To bardzo duże pieniądze, bowiem modernizacja stadionu to ogromne przedsięwzięcie. Trzeba w niej zaplanować m.in. ilość toalet, klimatyzację, wentylację, czy też pociągnięcie linii wysokiego napięcia. Tych zagadnień jest naprawdę bardzo dużo - podkreśla Lewandowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów