Wiktor Krebok: wynik każdy widział

20.02.2014
Duże nadzieje towarzyszyły występowi siatkarzy BBTS-u przeciwko Effectorowi Kielce. Bielszczanie jednak zaprezentowali się słabo biorąc pod uwagę aspekty czysto siatkarskie.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Bielskim siatkarzom odmówić nie można woli walki, zaangażowania i chęci pokazania się z jak najlepszej strony. W znaczącej większości potyczek to za mało, by regularnie zdobywać punkty. Co ciekawe, statystyczne podsumowanie meczu wskazuje na wyraźną dominację Effectora. Kielczanie zanotowali w środowy wieczór aż 15 udanych bloków, przy ledwie 4 gospodarzy. W zestawieniu punktów zdobytych bezpośrednio zagrywką przewaga Effectora to 8 do 1. Goście skończyli też więcej ataków, co wynikało ze znacznie lepszego przyjęcia. Bielszczanie sporo, bo aż 29 „oczek” zapisali po błędach przeciwnika, sami mylili się w różnych elementach gry 22 razy. Indywidualnie w bielskich szeregach największą zdobyczą może pochwalić się Bartosz Bućko – 15 punktów.

Warto nadmienić, że BBTS wystąpił bez podstawowego libero Adama Swaczyny. Zastąpił go Przemysław Czauderna, dla którego był to debiut w PlusLidze. Po meczu rozczarowany był szkoleniowiec bielszczan, Wiktor Krebok. Nie tylko on, ale i sami zawodnicy oraz kibice liczyli na przełamanie fatalnej serii w starciu z Effectorem. – Przy naszym fatalnym przyjęciu, które mieliśmy przez cały mecz trudno marzyć o wygraniu z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Słabo graliśmy też zagrywką. Wynik, jaki był to każdy widział – skwitował po konfrontacji zakończonej triumfem przyjezdnych 3:1, trener Krebok.

Poprzeczka idzie natomiast w górę. W sobotę do hali pod Dębowcem zawita mistrz Polski, Asseco Resovia. Rzeszowianie walczą o jak najwyższe miejsce przed fazą play-off i będą chcieli wywieźć z Bielska-Białej pełną pulę. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:00.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również