Wiktor Krebok: walczyliśmy, ale to rywal był zdeterminowany
05.03.2014
Spotkanie 22. kolejki rozpoczęło się dla gości idealnie, od wysoko wygranego seta otwarcia. – Politechnika praktycznie sama go przegrała. Gospodarze byli bardzo spięci, popełniali mnóstwo błędów, a nasza poprawna gra wystarczyła – wraca do poniedziałkowej konfrontacji trener Wiktor Krebok.
W drugiej odsłonie BBTS prowadził już 13:8 i był na najlepszej drodze do wywiezienia punktowej zdobyczy ze stolicy... – Trener Bednaruk miał większe możliwości dokonywania zmian. Wszedł na parkiet atakujący Adamajtis, rozegrał się, my nie potrafiliśmy zatrzymać go ani blokiem, ani podbić w obronie. Do tego już w końcówce drugiego seta świetnie spisywał się Marcin Nowak. Zaczęliśmy niestety gorzej przyjmować i nie mogliśmy dobrze rozegrać piłki. Od jednej długiej wymiany w końcówce seta, kiedy wszystko było jeszcze możliwe, rywale grali coraz swobodniej, a my przeciwnie – nerwowo, brakowało pewności w wyprowadzanych akcjach – klaruje szkoleniowiec siatkarzy z Bielska-Białej, którzy rundę zakończyli z dorobkiem tylko trzech wygranych spotkań. – Próbowaliśmy walczyć i tego zespołowi na pewno odmówić nie można. W każdym secie „ugraliśmy” co najmniej 20 „oczek”. Rywal był bardzo zdeterminowany i choć walczyliśmy, to zakończył się ten wyjazd porażką – dodaje Krebok.
W fazie play-off bielszczanie zagrają z Lotosem Trefl Gdańsk lub Transferem Bydgoszcz i faworytem rywalizacji do dwóch zwycięstw nie będą bez względu kto stanie po drugiej stronie siatki. – Czekamy co wydarzy się w ostatnich meczach. Będziemy pracować do kolejnych pojedynków, które nam pozostaną i spróbujemy poprzez trzy mikrocykle przygotować się jak najlepiej – skwitował w kontekście przyszłości trener BBTS-u.
W drugiej odsłonie BBTS prowadził już 13:8 i był na najlepszej drodze do wywiezienia punktowej zdobyczy ze stolicy... – Trener Bednaruk miał większe możliwości dokonywania zmian. Wszedł na parkiet atakujący Adamajtis, rozegrał się, my nie potrafiliśmy zatrzymać go ani blokiem, ani podbić w obronie. Do tego już w końcówce drugiego seta świetnie spisywał się Marcin Nowak. Zaczęliśmy niestety gorzej przyjmować i nie mogliśmy dobrze rozegrać piłki. Od jednej długiej wymiany w końcówce seta, kiedy wszystko było jeszcze możliwe, rywale grali coraz swobodniej, a my przeciwnie – nerwowo, brakowało pewności w wyprowadzanych akcjach – klaruje szkoleniowiec siatkarzy z Bielska-Białej, którzy rundę zakończyli z dorobkiem tylko trzech wygranych spotkań. – Próbowaliśmy walczyć i tego zespołowi na pewno odmówić nie można. W każdym secie „ugraliśmy” co najmniej 20 „oczek”. Rywal był bardzo zdeterminowany i choć walczyliśmy, to zakończył się ten wyjazd porażką – dodaje Krebok.
W fazie play-off bielszczanie zagrają z Lotosem Trefl Gdańsk lub Transferem Bydgoszcz i faworytem rywalizacji do dwóch zwycięstw nie będą bez względu kto stanie po drugiej stronie siatki. – Czekamy co wydarzy się w ostatnich meczach. Będziemy pracować do kolejnych pojedynków, które nam pozostaną i spróbujemy poprzez trzy mikrocykle przygotować się jak najlepiej – skwitował w kontekście przyszłości trener BBTS-u.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia