"Wierzę, że Górnik będzie mistrzem". Zabrzanie zaprezentowali kadrę
22.02.2013
Imprezę otworzył Artur Jankowski, prezes Górnika. - Z dużymi nadziejami wchodzimy w rundę wiosenną. Drużyna podczas zgrupowań miała wszystko, czego chciała. Celujemy w pierwszą trójkę - rozpoczął działacz, czym wzbudził wielką owację na trybunach. - Liczymy na wasze wsparcie. Na razie w liczbie trzech tysięcy, ale mamy nadzieję, że już w następnym sezonie będzie was 24 tysiące - skierował słowa do publiki.
Na scenie pojawiła się także Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, która odebrała honorową akcję klubu o numerze - nieprzypadkowym - 2006. - To właśnie w tym roku związałam się mocniej, na dobre i na złe, z Górnikiem - wytłumaczyła pani prezydent. - Kiedy jestem w delegacji i mówię, że jestem z Zabrza, wszyscy mnie poznają, bo doskonale znają klub i czekają na 15. gwiazdkę - dodała.
Kibicom pokazał się także wiceprezes Górnika, Krzysztof Maj, który potwierdził, podawaną już przez nas, informację o Ireneuszu Jeleniu - jeśli tylko przejdzie testy medyczne, podpisze kontrakt z klubem do końca czerwca. Napastnika w hali Pogoni dzisiaj jednak nie było, podobnie jak Prejuce'a Nakoulmy.
Jego nieobecność wytłumaczona była urazem, jakiego nabawił się (choć krąży plotka o zasłonie dymnej) "Prezes" podczas wczorajszej gry kontrolnej. Trener Adam Nawałka uspokoił kibiców informacjami o stanie zdrowia Nakoulmy, który może będzie gotowy do gry już w poniedziałek. Szkoleniowiec również wypowiedział się na temat rundy wiosennej, ale nie był już tak odważny w deklaracjach, jak Jankowski.
- Jesteśmy ambitnymi ludźmi i zdajemy sobie sprawę z oczekiwań kibiców, jednak zachowujemy umiar i pokorę. Bujanie w obłokach może grozić twardym upadkiem - studził nastroje Nawałka. Piłkarzom marzy się jednak 15. mistrzowski tytuł dla Górnika, o czym wspomniał Michał Bemben - piłkarz, który jako mały chłopiec podawał piłki podczas meczów przy Roosevelta, w czasach, gdy "Trójkolorowi" zdobywali ostatnie w historii tytuły.
- Czasy były wspaniałe. Czy się powtórzą? To zależy od nas, zawodników, ale też i od was. Ja głęboko wierzę, że Górnik będzie mistrzem Polski - powiedział obrońca. Podobne marzenie wyjawił Aleksander Kwiek, dzięki któremu "do tablicy" został wywołany Marcin Wodecki, który tradycyjnie już wziął sprawy w swoje ręce i zadbał o... część artystyczną imprezy. Po wyjaśnieniu, że w Turcji kupował dresiki, zaczął intonować znane z Roosevelta pieśni, a także zmotywował swoich kolegów do odśpiewania nieco zmienionej piosenki - "Gramy jak za dawnych lat".
Mniej wesoło było, gdy wywoływany przez prowadzącego prezentację Dariusza Czernika wchodził na scenę Tomasz Zahorski - część widzów zaczęła gwizdać. O tym, że napastnik może jednak liczyć na wsparcie kibiców świadczyły... kolejki do zawodnika po pamiątkowe zdjęcie i autograf. Nowy-stary piłkarz Górnika - obok Łukasza Skorupskiego - zdecydowanie najdłużej pozował do fotek.
Ostatni raz temat 15. gwiazdki dla Górnika pojawił się w 2008 roku, gdy w Zabrzu związano się z Allianz Polska. Skończyło się wielkim rozczarowaniem i spadkiem z ekstraklasy. Wówczas jednak o mistrzostwie mówiono przed sezonem. Dzisiaj "Trójkolorowym" degradacja nie grozi...
Na scenie pojawiła się także Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, która odebrała honorową akcję klubu o numerze - nieprzypadkowym - 2006. - To właśnie w tym roku związałam się mocniej, na dobre i na złe, z Górnikiem - wytłumaczyła pani prezydent. - Kiedy jestem w delegacji i mówię, że jestem z Zabrza, wszyscy mnie poznają, bo doskonale znają klub i czekają na 15. gwiazdkę - dodała.
Kibicom pokazał się także wiceprezes Górnika, Krzysztof Maj, który potwierdził, podawaną już przez nas, informację o Ireneuszu Jeleniu - jeśli tylko przejdzie testy medyczne, podpisze kontrakt z klubem do końca czerwca. Napastnika w hali Pogoni dzisiaj jednak nie było, podobnie jak Prejuce'a Nakoulmy.
Jego nieobecność wytłumaczona była urazem, jakiego nabawił się (choć krąży plotka o zasłonie dymnej) "Prezes" podczas wczorajszej gry kontrolnej. Trener Adam Nawałka uspokoił kibiców informacjami o stanie zdrowia Nakoulmy, który może będzie gotowy do gry już w poniedziałek. Szkoleniowiec również wypowiedział się na temat rundy wiosennej, ale nie był już tak odważny w deklaracjach, jak Jankowski.
- Jesteśmy ambitnymi ludźmi i zdajemy sobie sprawę z oczekiwań kibiców, jednak zachowujemy umiar i pokorę. Bujanie w obłokach może grozić twardym upadkiem - studził nastroje Nawałka. Piłkarzom marzy się jednak 15. mistrzowski tytuł dla Górnika, o czym wspomniał Michał Bemben - piłkarz, który jako mały chłopiec podawał piłki podczas meczów przy Roosevelta, w czasach, gdy "Trójkolorowi" zdobywali ostatnie w historii tytuły.
- Czasy były wspaniałe. Czy się powtórzą? To zależy od nas, zawodników, ale też i od was. Ja głęboko wierzę, że Górnik będzie mistrzem Polski - powiedział obrońca. Podobne marzenie wyjawił Aleksander Kwiek, dzięki któremu "do tablicy" został wywołany Marcin Wodecki, który tradycyjnie już wziął sprawy w swoje ręce i zadbał o... część artystyczną imprezy. Po wyjaśnieniu, że w Turcji kupował dresiki, zaczął intonować znane z Roosevelta pieśni, a także zmotywował swoich kolegów do odśpiewania nieco zmienionej piosenki - "Gramy jak za dawnych lat".
Mniej wesoło było, gdy wywoływany przez prowadzącego prezentację Dariusza Czernika wchodził na scenę Tomasz Zahorski - część widzów zaczęła gwizdać. O tym, że napastnik może jednak liczyć na wsparcie kibiców świadczyły... kolejki do zawodnika po pamiątkowe zdjęcie i autograf. Nowy-stary piłkarz Górnika - obok Łukasza Skorupskiego - zdecydowanie najdłużej pozował do fotek.
Ostatni raz temat 15. gwiazdki dla Górnika pojawił się w 2008 roku, gdy w Zabrzu związano się z Allianz Polska. Skończyło się wielkim rozczarowaniem i spadkiem z ekstraklasy. Wówczas jednak o mistrzostwie mówiono przed sezonem. Dzisiaj "Trójkolorowym" degradacja nie grozi...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów