Wierietielny: Justyna miała czekać na rywalki, ale się nie doczekała
04.02.2011
- W Rybińsku pod nieobecność Marit Bjoergen Kowalczyk zatańczyła na pustym stole i wygrała jak chciała, zdecydowanie i w imponującym stylu, posiadając pełną kontrolę nad biegiem. Żadna ze startujących konkurentek nie mogła jej w piątek zagrozić. Ta polska dziewczyna jest ponadprzeciętna i startowała w prawie wszystkich zawodach w tym sezonie - skomentowała dzisiejszy bieg Polki agencja NTB, którą cytuje portal sport.pl.
Sukces Kowalczyk jest tym większy, że po treningach w górach miała być zmęczona. Tymczasem wygrała bez problemów. - Rywalki trochę „zawiodły”. Kiedy tylko Justyna przyspieszała, to one zaczynały odstawać. Na drugiej części biegu, gdy rywalizowano stylem dowolnym, mówiłem Justysi by biegła spokojnie i poczekała na dziewczyny. Nie zrobiła tego, a po biegu powiedziała mi, że czekała, czekała, ale się nie doczekała i pobiegła sama do mety - mówi trener Aleksander Wierietielny.
Sukces Kowalczyk jest tym większy, że po treningach w górach miała być zmęczona. Tymczasem wygrała bez problemów. - Rywalki trochę „zawiodły”. Kiedy tylko Justyna przyspieszała, to one zaczynały odstawać. Na drugiej części biegu, gdy rywalizowano stylem dowolnym, mówiłem Justysi by biegła spokojnie i poczekała na dziewczyny. Nie zrobiła tego, a po biegu powiedziała mi, że czekała, czekała, ale się nie doczekała i pobiegła sama do mety - mówi trener Aleksander Wierietielny.
Polecane
Sporty zimowe