Wielkiego testowania ciąg dalszy. Piłkarze z ekstraklasy i... „znikąd”

16.01.2014
Ogromny ruch panuje na styczniowych treningach w Tychach. Dziś pojawił się na zajęciach „zaciąg gliwicki” oraz kolejni obcokrajowcy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Z  jakością tych ostatnich bywa bardzo różnie. Dwaj Słowacy, o których informowaliśmy TUTAJ, przetrwali kolejny dzień pod skrzydłami Jana Żurka, i raczej doczekają do sobotnio-niedzielnych sparingów z Sołą Oświęcim i Ruchem Chorzów.

Ale już piłkarze z Bałkanów - na dodatek mocno anonimowi - na razie na kolana nie rzucają. Czarnogórzec Djordje Krkeljić wyjechał po jednym ledwie treningu. To samo spotkało kolejną grupkę testowanych z tej części Europy. Szkoleniowca tyszan nie przekonali do siebie ani 19-letni bośniacki napastnik Nebojsza Gojković, ani jego młodszy o rok rodak Nedeljko Crnomarković (grający w II linii), ani też 20-letni pomocnik z Serbii Viktor Vukajlović.

Wygląda natomiast na to, że szanse na spędzenie wiosny w GKS-ie ma grupa zawodników dobrze znanych śląskim kibicom. Mowa o tercecie jesienią występującym w Piaście Gliwice, a więc Tomasu Docekalu, Łukaszu Krzycki i najbardziej doświadczonym w tym gronie Mariuszu Zganiaczu.

Okazji do „zahaczenia się” w Tychach szuka też Arkadiusz Lewiński. Obrońca wypożyczony w minionej rundzie z Ruchu Chorzów do Puszczy Niepołomice nie zdołał podczas styczniowych treningów przekonać do siebie Jana Kociana i przy Cichej znów dostał wolną rękę w poszukiwaniu pracodawcy. Być może zostanie więc nim tyski GKS.
źródło: gkstychy.info
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również