Wielkie zainteresowanie meczem liderów. "Wszyscy chcą to zobaczyć"

30.08.2013
W Gdańsku dawno nie było takiego zainteresowania meczem Lechii, jak przed dzisiejszym starciem z Górnikiem. - Wyjątkowo spokojnie podchodzę do tej konfrontacji - mówi natomiast Michał Probierz.
Trener Lechii Gdańsk był przez lata związany właśnie z Górnikiem. - W Zabrzu spędziłem najwięcej lat ze swojej piłkarskiej kariery. Tego przecież nie można zapomnieć. Jednak wyjątkowo spokojnie podchodzę do tej konfrontacji. My chcemy grać swoją piłkę i krok po kroku iść do przodu. Nie ma większego znaczenia kto będzie liderem po szóstej kolejce. Najważniejsze, jakie miejsce zajmie się na zakończenie rozgrywek - tonuje nastroje.

Na dobry mecz nastawia się za to Paweł Buzała, napastnik Lechii. - Górnik jak i Lechia nie koncentrują się na murowaniu swojej bramki tylko chcą grać otwarty i ofensywny futbol. W piątek na PGE Arenie Gdańsk kibice na pewno nie będą oglądać futbolowych szachów. Każdy chce to zobaczyć. Po wygranej w Warszawie z Legią już nie mogłem doczekać się konfrontacji z Górnikiem. Wypada nam zrewanżować się za dwie porażki 0-2 z tamtego sezonu - dodaje.

Na PGE Arenie ma zasiąść dziś wyjątkowo dużo kibiców - ponad 20 tysięcy. - Takiej dynamiki sprzedaży nie notowaliśmy przed poprzednimi spotkaniami. Kolejki ustawiają się od kilku dni przed każdym punktem sprzedaży. Dlatego też podjęliśmy decyzję, że w czwartek kasy biletowe przy stadionie mają być otwarte do 21:00, a w dniu meczu wejściówki będzie można nabyć też przez internet - informuje Michał Lewandowski, rzecznik pomorskiego klubu.
źródło: Sport

Przeczytaj również