Wielki dzień Justyny Kowalczyk

08.04.2009
Środa to z pewnością wielki dzień dla Justyny Kowalczyk. Oprócz szeregu nagród i wyróżnień jakie otrzymała od władz AWF-u w Katowicach, została honorowym obywatelem stolicy Górnego Śląska.
Poranek nie był jednak przyjemny. Okazało się, że ktoś włamał się do samochodu jej szkoleniowca, Aleksandra Wierietielnego . - Zabrano materiały treningowe, notatki z adresami, które trener gromadził przez lata, a to wszystko jest bezcenne - mówi zasmucona zawodniczka.

Po tym przykrym incydencie nastąpiły już tylko pozytywne chwile. Na specjalnie zorganizowanym spotkaniu w murach katowickiego AWF-u, wraz z innymi sportowcami, odebrała sporo nagród m.in. tytuł "zasłużony dla AWF” czy złotą odznakę AZS.

Największym jednak sukcesem jest przyznanie honorowego obywatelstwa miasta Katowic. - Przyznam szczerze, że nie znam osób z tym tytułem, ale z pewnością są to wybitne postacie. Dołączenie do tego grona jest dla mnie wielkim wyróżnieniem - nie kryje zadowolenia Kowalczyk.

To jednak nie wszystkie laury jakie odebrała reprezentantka AZS AWF Katowice. - W końcu była okazja do wręczenia nagrody "Miody i Chrzany 2007” w plebiscycie Dziennika Zachodniego - wyjaśnia Zbigniew Waśkiewicz, rektor AWF-u. - Ponad rok ta nagroda leżała u mnie na półce.  Justyna wciąż przebywała poza granicami kraju i nie było możliwości wcześniejszego wręczenia. Dziś wreszcie nastąpiła ta chwila - dodaje.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również