"Wiedziałem, że Justyna wygra, ale nie mówiłem nic, żeby nie było afery"
08.01.2013
- Wiedziałem, że Justyna wygra, ale nie chciałem tego mówić, bo gdyby się to nie potwierdziło, to byłaby afera - przyznaje Wierietielny. - Wiedziałem, że na pewno jest bardzo mocna. Ona podczas zgrupowań miała cięższe treningi nawet od tego ostatniego etapu - dodaje. Trener mówił swego czasu, że jego zawodniczka za rok w Tour de Ski nie wystąpi. Czy to prawda? - Wiem, co mówiłem, ale nic jeszcze definitywnie nie postanowiliśmy. Na podjęcie decyzji mamy prawie rok - przypomina.
Najważniejszą imprezą sezonu pozostają jednak lutowe mistrzostwa świata. - Tour był dla nas świetnym treningiem i można powiedzieć, że Justyna spisała się na piątkę. Co będzie za półtora miesiąca, zobaczymy. Na pewno będziemy walczyć, może coś się uda zrobić - mówi ostrożnie.
Najbliższe plany Kowalczyk? - Do czwartku zostajemy w Val di Fiemme. Będziemy normalnie trenować. Trzeba odbudować siłę, wytrzymałość. Podczas Touru Justyna za dużo wypoczywała. Musi wziąć się do roboty - kończy Aleksander Wierietielny.
Najważniejszą imprezą sezonu pozostają jednak lutowe mistrzostwa świata. - Tour był dla nas świetnym treningiem i można powiedzieć, że Justyna spisała się na piątkę. Co będzie za półtora miesiąca, zobaczymy. Na pewno będziemy walczyć, może coś się uda zrobić - mówi ostrożnie.
Najbliższe plany Kowalczyk? - Do czwartku zostajemy w Val di Fiemme. Będziemy normalnie trenować. Trzeba odbudować siłę, wytrzymałość. Podczas Touru Justyna za dużo wypoczywała. Musi wziąć się do roboty - kończy Aleksander Wierietielny.
Polecane
Sporty zimowe