Wieczorek: Zahorski ma wszystko, czego trzeba "dziewiątce"

09.08.2011
Trener Ryszard Wieczorek, były trener Górnika Zabrze, uważnie obserwuje, co się dzieje przy Roosevelta. Zastanawia go zmienianie pozycji Adama Marciniaka, Marcina Wodeckiego czy Tomasza Zahorskiego.
W meczu z Widzewem Łódź, kontuzjowanego Mariusza Magiery nie zastąpił Adam Marciniak, choć... - Wydawało się, że to naturalny wybór. Adama sprowadzałem przecież do Zabrza właśnie na lewą stronę defensywy - przypomina Wieczorek. Co sądzi o pomyśle wystawienia Marcina Wodeckiego na tej pozycji? - On jest szybki, odważny, ale na poziomie ekstraklasy każdą pozycję trzeba najpierw ograć. Dlatego nie podejrzewam, by Wodecki został w obronie na dłużej. To raczej potrzeba chwili - przypuszcza trener.

To nie jedyne zmiany pozycji, jakie "funduje" piłkarzom trener Adam Nawałka. - Spodziewałem się, że po tym jak z klubu odszedł Daniel Sikorski, Tomasz Zahorski zajmie jego miejsce na środku ataku. Nie mam wątpliwości, że to dla niego lepsza pozycja niż lewa pomoc. Gra głową, tyłem do bramki, prawa noga, lewa... Ma wszystko, czego trzeba typowej "dziewiątce" - uważa Wieczorek, choć zaznacza, że szkoleniowca Górnika rozumie. -  Na razie stawia w ataku na młodego Milika, a Tomek zawsze miał świetne parametry wydolnościowe, czego z kolei wymaga się od skrzydłowych - mówi.

Jak jego zdaniem wyglądają sprawy Adama Dancha i Michała Pazdana? - Dla Dancha to, w której formacji występuje nie ma znaczenia, bo zdrowia mu nie brakuje. Trochę gorzej jest z Michałem, który ma go mniej, stąd w drugiej linii, gdzie biegać trzeba sporo, momentami może go zabraknąć - kończy Ryszard Wieczorek.
źródło: Sport

Przeczytaj również