Wieczorek: Byłem kozakiem i znów chcę pokazać, że potrafię!
22.11.2013
Nominacja Ryszarda Wieczorka na trenera Górnika wywołała spore kontrowersje. Kibice byli przeciwni, jednak ostatecznie dali poparcie nowemu szkoleniowcowi. Wszystko jednak będzie zależało od wyników, a pierwsze spotkanie pod wodzą Wieczorka, Górnik rozegra z ostatnim w tabeli Podbeskidziem.
Paradoksalnie jest więc to najgorszy możliwy rywal na start. Górnika Zabrze wciąż myśli o najwyższych celach, a Podbeskidzie do Zabrza przyjedzie na pożarcie. Gdyby Górnikowi w tym meczu powinęła się noga, od samego początku będzie miał mocno pod górkę. Nowy trener Górnika nie boi się jednak wyzwań.
- Jestem hazardzistą i lubię podejmować ryzyko. Tak samo było z Energetykiem ROW-em Rybnik. Wziąłem ostatni klub drugiej ligi, bo powiedziałem sobie, skoro kiedyś byłeś kozakiem, to pokaż znowu, że potrafisz. Tamta decyzja była wyzwaniem. Wybór Zabrza też nim jest. Tym bardziej, że wszyscy będą patrzyli na Górnika przez pryzmat tego, jak prowadził drużynę Adama Nawałka - mówi Ryszard Wieczorek, w rozmowie z "PS".
Wybór Wieczorka na następcę Adama Nawałki wydawał się dość oczywisty. Obaj szkoleniowcy mają podobną wizję futbolu i nowy trener Górnika będzie chciał kontynuować pracę swojego poprzednika.
- Rozmawiam dużo z trenerami ze sztabu Adama, którzy zostali w klubie. Oni mówią mi, jak to było robione. Mogę powiedzieć, że jeśli idzie o taktykę, to na pewno jestem blisko Nawałki. Pressing, agresywna gra, szybkie operowanie piłką, to jest to co obaj lubimy. Jedynie w doborze ćwiczeń są śladowe różnice, gdyż każdy trener ma swoje ulubione i pasujące do mentalności grupy, którą prowadzi. W okresie przejściowym i przygotowawczym przyjdzie czas na korekty i większą ingerencję w zespół - zapowiada Wieczorek.
Jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo łączy Ryszarda Wieczorka i Adama Nawałkę. Obaj szkoleniowcy są zafascynowani włoską piłką i starają się podpatrywać najlepsze zespoły z półwyspu apenińskiego.
- Trzeba się wzorować na lepszych. Całą wiosnę ROW grał trójką stoperów, czyli tak jak robi to Juventus. Jednak w Górniku taki system jest obecnie wykluczony, bo trzeba mieć trzech dobrych stoperów, a my na środku obrony mamy zmartwienie i dużą liczbę kontuzji. Może kiedyś spróbujemy zagrać jak Juventus. Z drugiej strony, jako trener klubowy chcę pójść teraz w kierunku przygotowania piłkarzy do gry w reprezentacji. Jeśli kadra ma grać 4-2-3-1, to chyba nie będę szukał innego rozwiązania. Zresztą Górnik tak gra, dobrze to funkcjonuje i nie ma sensu tego zmieniać - uważa nowy trener zabrzan.
Paradoksalnie jest więc to najgorszy możliwy rywal na start. Górnika Zabrze wciąż myśli o najwyższych celach, a Podbeskidzie do Zabrza przyjedzie na pożarcie. Gdyby Górnikowi w tym meczu powinęła się noga, od samego początku będzie miał mocno pod górkę. Nowy trener Górnika nie boi się jednak wyzwań.
- Jestem hazardzistą i lubię podejmować ryzyko. Tak samo było z Energetykiem ROW-em Rybnik. Wziąłem ostatni klub drugiej ligi, bo powiedziałem sobie, skoro kiedyś byłeś kozakiem, to pokaż znowu, że potrafisz. Tamta decyzja była wyzwaniem. Wybór Zabrza też nim jest. Tym bardziej, że wszyscy będą patrzyli na Górnika przez pryzmat tego, jak prowadził drużynę Adama Nawałka - mówi Ryszard Wieczorek, w rozmowie z "PS".
Wybór Wieczorka na następcę Adama Nawałki wydawał się dość oczywisty. Obaj szkoleniowcy mają podobną wizję futbolu i nowy trener Górnika będzie chciał kontynuować pracę swojego poprzednika.
- Rozmawiam dużo z trenerami ze sztabu Adama, którzy zostali w klubie. Oni mówią mi, jak to było robione. Mogę powiedzieć, że jeśli idzie o taktykę, to na pewno jestem blisko Nawałki. Pressing, agresywna gra, szybkie operowanie piłką, to jest to co obaj lubimy. Jedynie w doborze ćwiczeń są śladowe różnice, gdyż każdy trener ma swoje ulubione i pasujące do mentalności grupy, którą prowadzi. W okresie przejściowym i przygotowawczym przyjdzie czas na korekty i większą ingerencję w zespół - zapowiada Wieczorek.
Jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo łączy Ryszarda Wieczorka i Adama Nawałkę. Obaj szkoleniowcy są zafascynowani włoską piłką i starają się podpatrywać najlepsze zespoły z półwyspu apenińskiego.
- Trzeba się wzorować na lepszych. Całą wiosnę ROW grał trójką stoperów, czyli tak jak robi to Juventus. Jednak w Górniku taki system jest obecnie wykluczony, bo trzeba mieć trzech dobrych stoperów, a my na środku obrony mamy zmartwienie i dużą liczbę kontuzji. Może kiedyś spróbujemy zagrać jak Juventus. Z drugiej strony, jako trener klubowy chcę pójść teraz w kierunku przygotowania piłkarzy do gry w reprezentacji. Jeśli kadra ma grać 4-2-3-1, to chyba nie będę szukał innego rozwiązania. Zresztą Górnik tak gra, dobrze to funkcjonuje i nie ma sensu tego zmieniać - uważa nowy trener zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów