"Widziałem to w TV i nie mogłem uwierzyć, że tego nie wykorzystałem"

25.11.2010
Niezwykle trafiony okazał się transfer Krzysztofa Zaremby do GKS-u Tychy. Napastnik zdobył 10 bramek, zapominając o wcześniejszych niepowodzeniach. - Chętnie tu zostanę - deklaruje.
Zaremba w II-ligowcu gra na zasadzie "wypożyczenia" z Podbeskidzia. - Piłka jest teraz po stronie działaczy Podbeskidzia, ale powiem szczerze, że jeżeli nie skorzystają z opcji mojego powrotu po rundzie jesiennej do Bielska-Białej, to chętnie zostanę w GKS-ie. Tu jest fajna atmosfera i silny zespół, który stać na wygranie z każdym w II lidze - mówi w wywiadzie dla "Tygodnika Echo".

23-letni zawodnik zdobył jesienią 10 bramek, co wcześniej nigdy w karierze mu się nie przydarzyło. A mógł mieć przynajmniej jeszcze jednego gola na koncie więcej... - W pucharowym meczu z Lechem Poznań (tyszanie przegrali 0-1 - przyp. red.) miałem sytuację, która śni mi się do dzisiaj. Byłem sam na sam z bramkarzem. Gdy zobaczyłem tę okazję w telewizji, nie mogłem uwierzyć, że jej nie wykorzystałem - wspomina Zaremba.
źródło: sport.tygodnikecho.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również