Widzew - GKS Tychy 1-1. Tyszanie nadal bez zwycięstwa, gol w ostatniej akcji

22.08.2014
Po bramce niezawodnego Macieja Kowalczyka tyski GKS bardzo długo prowadził w Łodzi. Wydawało się, że sięgnie po pierwszą pełną pulę w sezonie. W 95. minucie Marcin Kozłowski doprowadził do remisu.

Wydarzenie
Wyborną skuteczność utrzymuje Maciej Kowalczyk. 37-letni napastnik w czwartym meczu zdobył czwartą bramkę. Trafiał w każdej kolejce I ligi, pokonał kolejno golkiperów Sandecji Nowy Sącz, Stomilu Olsztyn, Arki Gdynia, dzisiaj Widzewa. W 21. minucie były król strzelców zaplecza Ekstraklasy precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Dino Hamzić nie miał szans na skuteczną interwencję.


Bohater
Marcin Kozłowski. W 95. minucie zawodnik gospodarzy zdecydował się na uderzenie z dystansu, nie pierwsze w tym meczu. Piłka ku radości strzelca i jego kolegów zatrzepotała w siatce. Widzew uratował remis w ostatniej akcji meczu.


Rozczarowanie
Postawa Widzewa i GKS-u na wstępie rozgrywek. Łódzka drużyna po spadku właściwego rytmu jeszcze nie odnalazła. Po 4. kolejkach ma na swoim koncie dwa punkty. Tyszanie o jedno „oczko” więcej, dzisiejszy remis był już trzecim. Oba zespoły pozostaną po tej serii gier w strefie spadkowej.


Co ciekawego:
- Mateusz Grzybek po powrocie do zajęć wskoczył do pierwszego składu. Młodzieżowiec treningi po kontuzji kolana wznowił w tym tygodniu.

- Strzelec gola dla gości wiosną sezonu 2007/2008 reprezentował barwy Widzewa. W 9 meczach Ekstraklasy zdobył 1 bramkę.

- W 36. minucie mecz zakończył się dla Veljko Batrovicia. Kontuzjowanego zawodnika zastąpił chwilę później Mariusz Rybicki.

- W doliczonym czasie premierowej odsłony Widzew mógł doprowadzić do wyrównania... brakowało niewiele. Dośrodkowana z rzutu wolnego futbolówka przeleciała obok bramki nietknięta przez nikogo.

- 85. minuta - niepilnowany w polu karnym Adam Duda po centrze z bocznej strefy stanął przed szansą na gola... przestrzelił.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również