"Widać po trybunach, że kibice chcą oglądać takiego Górnika"

30.07.2017
Są pozytywy, ale też jest nad czym pracować. Trener Górnika Zabrze po meczu z Wisłą Kraków był zadowolony z gry swojej drużyny, ale też zwrócił uwagę, co mu się nie podobało.
Rafał Rusek/Press Focus
Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudny mecz, bo Wisła w poprzednich spotkaniach - a także dzisiaj - potwierdziła, że to zespół, który ma plan i jest dobrze przygotowany. Tym bardziej cieszy nasze zwycięstwo. Emocje były potężne. Mamy wiele materiału do analizy. Były sytuacje, nad którymi musimy jeszcze zdecydowanie popracować. Szczególnie chodzi mi o sytuację przy stanie 1:0, gdy wychodziliśmy z kontrą. Takie sytuacje musimy lepiej rozwiązywać. To się powiela, w poprzednich meczach też było podobnie. Cieszy to, że narzuciliśmy swoje tempo Wiśle i potrafiliśmy je utrzymać, a także cała organizacja meczu i jego oprawa - ocenił trener Górnika, Marcin Brosz.

Bohaterem spotkania był oczywiście Igor Angulo, który jest gwiazdą nie tylko Górnika, ale całej ligi początku sezonu. - Zaufaliśmy mu, wiedzieliśmy, jakiego zawodnika pozyskujemy. Daliśmy mu potężny kredyt zaufania i dwuletni kontrakt. Wiedzieliśmy, że potrzebuje trochę czasu, żeby grać na miarę tego, co grał, jak go oglądaliśmy. Spłaca nam się parokrotnie, bo to nie tylko bramki, ale również jakość na treningu. Rozwój niektórych zawodników to pośrednio jego rola - podkreślił szkoleniowiec Górnika.

Brosz pochwalił także drugiego Hiszpana z zabrzańskiej ekipy. - Jeśli wspominamy o Angulo, to trzeba też powiedzieć o Danim Suarezie, który był cichym bohaterem. Igor i Dani tworzą szkielet drużyny. Dobrze się rozumieją, są inaczej wyszkoleni niż pozostali zawodnicy i to wpływa na to, że zespół gra do przodu, widowiskowo. Widać po trybunach, że kibice chcą oglądać takiego Górnika. Jest dobra atmosfera wokół klubu - powiedział.
 
autor: AW

Przeczytaj również