Według statystyk... najgorsze spotkanie. Ale na problemy Paweł Smółka!

25.08.2013
Dziś w Jaworznie do rywalizacji o pierwszoligowe punkty przystąpią zespoły, które można krótko scharakteryzować - najgorsza defensywa i ofensywa w lidze. Czy piłkarze zadadzą kłam statystykom?
Póki co postawa GKS-u Tychy i Kolejarza Stróże jest wielce rozczarowująca. Tyszanie z czterema punktami zajmują jedenastą pozycję, a Kolejarz - z dorobkiem trzech "oczek" - uplasował się na siedemnastej lokacie. Stąd jasno wynika, że dziś zmierzą się zespołu z dolnej części tabeli.

Nie inaczej dzisiejszą rywalizację przedstawiają statystyki. GKS może "pochwalić" się jedną z najgorszych linii defensywnych w lidze. Oczywiście, nie najgorszą, bo w tej kategorii liderem jest Sandecja Nowy Sącz z dziesięcioma straconymi bramkami. Ale tyszanie nie zostają specjalnie w tyle, mając straconych dziewięć goli. Równie słabo radzi sobie Olimpia Grudziądz.

Z kolei Kolejarz... nie strzela. W czterech spotkaniach gracze ze Stróżów zdobyli dwa trafienia, co daje niespecjalnie wysoką średnią pół gola na mecz. Do siatki rywali trafiali Marcin Majchrzak i... Piotr Rocki, były zawodnik GKS-u Tychy.

Gospodarze znacznie lepiej radzą sobie w poczynaniach ofensywnych, a siłą rażenia tyszan jest Paweł Smółka. Pozyskany z Brzeska dwudziestosześcioletni napastnik jest nadzieją Tychów na lepsze czasy. Mimo że cztery zdobyte bramki (raz też trafił Bartosz Flis) nie gwarantują nawet pozycji w górnej połowie tabeli, to i tak jest to promyk nadziei dla tyskich kibiców.

GKS Tychy - Kolejarz Stróże
niedziela, 17:00
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również