"Wcale nie jestem pewien, czy Ruch Chorzów akurat wyszedł z dołka"

09.04.2014
- Nie spodziewam się teraz serii zwycięstw. To raczej będzie w ich wykonaniu sinusoida - przewiduje wyniki Ruchu Chorzów Marek Bajor, były piłkarz a obecnie trener. Czy "Niebiescy" są w stanie utrzymać podium?
Norbert Barczyk/Pressfocus
W czubie tabeli ekstraklasy panuje spory tłok. O ile Legia Warszawa odjechała Lechowi Poznań na 10 punktów, tak już różnica między drugim zespołem a piątą Pogonią Szczecin wynosi sześć "oczek". I to przed dzieleniem punktów. Walka o europejskie puchary zapowiada się więc bardzo ciekawie. Ale...

- Odnoszę wrażenie, że poza Legią i Lechem żaden zespół nie chce grać w europejskich pucharach - przyznaje trener Marek Bajor. - Widzimy, co się dzieje z Wisłą Kraków, a wcale nie jestem pewien, czy Ruch Chorzów akurat wyszedł z "dołka". Nie spodziewam się teraz serii zwycięstw. To raczej będzie  w ich wykonaniu sinusoida - twierdzi szkoleniowiec, który chwali "Niebieskich" za kadrę. - Trzeba jednak zauważyć, że na wysokie miejsce w tabeli zapracowali praktycznie samymi Polakami. I za to należy przyklasnąć - przyznaje.

Z naszego województwa szansę na grę o najwyższe cele mają jeszcze "Trójkolorowi", którzy wciąż nie potrafią wygrać meczu. - Górnik sprawił ogromny zawód swoim kibicom. Po rundzie jesiennej wydawało się, że o pierwszą ósemkę nie trzeba się martwić i można myśleć nawet o czymś więcej. Tymczasem potoczyło się to w innym kierunku. Pamiętajmy jednak, że drużynę prześladują kontuzje i choroby. Z gry wypadły bardzo cenne ogniwa zespołu - przypomina Bajor.

Mimo to, Bajor uważa, że zabrzanie zdołają awansować do grupy "mistrzowskiej". - Nie przewiduję jednak dla zabrzan czarnego scenariusza. Nawet jeśli nie zdobędą punktu w konfrontacji z Lechem, i tak zostaną w grupie mistrzowskiej. Korzystnie ułożą się dla nich wyniki innych spotkań - mówi.
źródło: SPORT

Przeczytaj również