"Ważne, że nie przegraliśmy. Z Górnikiem zawsze nam się ciężko grało"

20.07.2013
- Zagrał super, jak zawsze. Jest ostoją naszej defensywy, wszyscy na nim bazują - mówił o Arkadiuszu Głowackim Michał Miśkiewicz, bramkarz Wisły. To m.in. dzięki niemu zabrzanie nie strzelili wczoraj gola.
- Dobrze, że na zero z tyłu, a i jeden punkt też jest ważny. Wiadomo w jakiej sytuacji jesteśmy. Cieszymy się z każdego punktu. Pierwszy mecz niczego nie zwiastuje, trzeba kontynuować pracę. Według mnie bardzo fajnie to wyglądało, chłopaki mocno pracowali. Widać progres. Jeśli jeszcze trochę popracujemy i klub się postara, to może to fajnie wyglądać - rozpoczął analizę wczorajszego spotkania Michał Miśkiewicz, bramkarz Wisły.

Zabrzanie - podobnie jak gospodarze - nie mieli zbyt wielu sytuacji, by strzelić gola. Po spotkaniu krakowianie przyznawali, że to w głównej mierze zasługa Arkadiusza Głowackiego. - Na szczęście piłkarze Górnika nie mieli zbyt wielu sytuacji. Przypomniał mi się w pewnym momencie mecz sprzed dwóch miesięcy. Tam Arek Głowacki wybronił ważną piłkę i teraz w pierwszej połowie również. Zagrał super, jak zawsze. Jest ostoją naszej defensywy, wszyscy na nim bazują - chwalił zawodnik ekipy z Krakowa.

Był jednak moment, w drugiej połowie, w którym było widać, że z gospodarzy schodzi powietrze. Górnik jednak tego nie wykorzystał. - To pokłosie naszych ciężkich treningów. Musimy dobrze odpocząć przed następnym meczem, który gramy w poniedziałek. Mamy trochę czasu, żeby zregenerować się. Liga to nie tylko dwa pierwsze mecze. Ważne, żeby nam później nie odcięło prądu - podkreślił Miśkiewicz.

Podsumowując, gospodarze nie wybrzydzają zdobytym na inaugurację nowego sezonu punktem. - Po końcowym gwizdku w szatni było pozytywnie. Pierwsze mecze zawsze są ciężkie. Ważne, że nie przegraliśmy. Z Górnikiem zresztą zawsze nam się ciężko grało. Czy to przy Reymonta, czy też na wyjeździe. Dopiero ostatnio przerwaliśmy passę pięciu przegranych z rzędu - przypomniał golkiper "Białej gwiazdy".
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również