- Ważnym aspektem jest to, że udaje się spłacać i zasypywać pokaźne długi, które zostały zaciągnięte w przeszłości, a tego nie widzą kibice “na koszulce”- mówi o sytuacji ekonomicznej Górnika prezes Artur Jankowski.
"Wartość reklamy na koszulce Górnika to pierwsza trójka w Polsce"
20.06.2013
Prezes Górnika w rozmowie z portalem roosevelta81.pl wypowiedział się na temat wzmocnień drużyny. - Pracujemy nad transferami cały czas. Mamy różne obostrzenia, a dodatkowo chcemy zmniejszyć poziom wynagrodzeń w klubie. Jeszcze ktoś nowy powinien się pojawić, lecz powoli zbliżamy się do zamknięcia kadry - opowiada prezes.
Artur Jankowski zdradził również, że klub - poza zapytaniem o Prejuce'a Nakoulmę - nie otrzymał żadnych ofert kupna swoich zawodników. - Na razie jest jedynie oferta dla Nakoulmy. Ze wschodu, ale nie jest to Kubań Krasnodar. Temat jest dynamiczny. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prejuce’m i rozmawiamy na temat jego ewentualnego transferu. Wszystko powinno się wyjaśnić do dwóch tygodni. Innych tematów na razie nie ma. Jesteśmy jednak przygotowani na to, że jeśli ktoś wypadnie, to znajdzie się u nas gracz, który go zastąpi - podkreśla sternik klubu.
Artur Jankowski stara się również nakreślić obraz obecnej sytuacji finansowej klubu z Roosevelta. Prezes podkreśla, że w tej chwili nie istnieje szansa, aby Górnik stał finansowo tak mocno jak w momencie, gdy w klubie pojawiła się firma Allianz.
- Jeżeli chodzi o tak dużą gotówkę, to jest to w obecnej sytuacji ekonomicznej na świecie niemożliwe. Temat pozyskiwania sponsorów jest dwutorowy. W Górniku mamy grupę biznes partner, w której jest 70 firm wspierających klub. Mamy plan, aby do końca roku było ich 100. Nasz partner strategiczny to Kompania Węglowa, Allianz jest akcjonariuszem, a głównym sponsorem “Śląskie”. Musimy być też świadomi tego, że miejsca na koszulce są dwa, może trzy. Poza tym, sprawę cały czas utrudnia nam stadion, bo każdy chciałby się reklamować na wybudowanym obiekcie, a nie na placu budowy - opisuje Jankowski i zdradza jak szczegółowo wygląda sprawa umowy reklamowej z firmą Allianz.
- Rozliczamy jeszcze stare zaległości, bo z tej reklamy nie mamy gotówki. Kilka zarządów do tyłu, ktoś kiedyś pożyczył pieniądze i je wydał, a teraz firma dostaje reklamę, ale my nie otrzymujemy za nią pieniędzy. Umowa została podpisana na cztery lata, a do końca reklamy na koszulce zostało jeszcze dwa i pół roku. Jest jednak jeszcze dużo innych tematów, które dotyczą kwestii reklamowych, ale są one trudne i skomplikowane. Kończy też się umowa z browarem i prowadzimy rozmowy na temat kontynuowania współpracy.
- Trzeba podkreślić, że wartość miejsca reklamowego na koszulce Górnika jest w pierwszej trójce w Polsce. Ważnym aspektem jest to, że udaje się spłacać i zasypywać pokaźne długi, które zostały zaciągnięte w przeszłości, a tego nie widzą kibice “na koszulce”. Pytanie, co jest ważniejsze? Rozliczenie lub uregulowanie długu na 6 milionów złotych albo pozyskanie sponsora na 500 tysięcy złotych? Podaję ten przykład, ponieważ wielu aspektów działalności operacyjnej zarządu nie widać na zewnątrz - kończy sternik klubu z Zabrza.
Artur Jankowski zdradził również, że klub - poza zapytaniem o Prejuce'a Nakoulmę - nie otrzymał żadnych ofert kupna swoich zawodników. - Na razie jest jedynie oferta dla Nakoulmy. Ze wschodu, ale nie jest to Kubań Krasnodar. Temat jest dynamiczny. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prejuce’m i rozmawiamy na temat jego ewentualnego transferu. Wszystko powinno się wyjaśnić do dwóch tygodni. Innych tematów na razie nie ma. Jesteśmy jednak przygotowani na to, że jeśli ktoś wypadnie, to znajdzie się u nas gracz, który go zastąpi - podkreśla sternik klubu.
Artur Jankowski stara się również nakreślić obraz obecnej sytuacji finansowej klubu z Roosevelta. Prezes podkreśla, że w tej chwili nie istnieje szansa, aby Górnik stał finansowo tak mocno jak w momencie, gdy w klubie pojawiła się firma Allianz.
- Jeżeli chodzi o tak dużą gotówkę, to jest to w obecnej sytuacji ekonomicznej na świecie niemożliwe. Temat pozyskiwania sponsorów jest dwutorowy. W Górniku mamy grupę biznes partner, w której jest 70 firm wspierających klub. Mamy plan, aby do końca roku było ich 100. Nasz partner strategiczny to Kompania Węglowa, Allianz jest akcjonariuszem, a głównym sponsorem “Śląskie”. Musimy być też świadomi tego, że miejsca na koszulce są dwa, może trzy. Poza tym, sprawę cały czas utrudnia nam stadion, bo każdy chciałby się reklamować na wybudowanym obiekcie, a nie na placu budowy - opisuje Jankowski i zdradza jak szczegółowo wygląda sprawa umowy reklamowej z firmą Allianz.
- Rozliczamy jeszcze stare zaległości, bo z tej reklamy nie mamy gotówki. Kilka zarządów do tyłu, ktoś kiedyś pożyczył pieniądze i je wydał, a teraz firma dostaje reklamę, ale my nie otrzymujemy za nią pieniędzy. Umowa została podpisana na cztery lata, a do końca reklamy na koszulce zostało jeszcze dwa i pół roku. Jest jednak jeszcze dużo innych tematów, które dotyczą kwestii reklamowych, ale są one trudne i skomplikowane. Kończy też się umowa z browarem i prowadzimy rozmowy na temat kontynuowania współpracy.
- Trzeba podkreślić, że wartość miejsca reklamowego na koszulce Górnika jest w pierwszej trójce w Polsce. Ważnym aspektem jest to, że udaje się spłacać i zasypywać pokaźne długi, które zostały zaciągnięte w przeszłości, a tego nie widzą kibice “na koszulce”. Pytanie, co jest ważniejsze? Rozliczenie lub uregulowanie długu na 6 milionów złotych albo pozyskanie sponsora na 500 tysięcy złotych? Podaję ten przykład, ponieważ wielu aspektów działalności operacyjnej zarządu nie widać na zewnątrz - kończy sternik klubu z Zabrza.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów