Warta - Tychy 0-1. Zdobyli "Ogródek" jako pierwsi w lidze!

04.11.2012
Wygrywają nawet gdy nie strzela Marcin Folc! GKS Tychy, po golu Mateusza Bukowca, ograł Wartę Poznań. Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu, bo Bartłomieja Babiarza łokciem uderzył Łukasz Grzeszczyk.
Wydarzenie
Piękną bramkę tuż przed przerwą mógł zdobyć Bartłomiej Babiarz. Pomocnik GKS-u zauważył, że bramkarz gospodarzy nieco wyszedł przed bramkę i zdecydował się na strzał z około 40 metrów. Do celu zabrakło niewiele - piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.

Bohater
Adriana Lisa w drugiej połowie pokonał Mateusz Bukowiec. Bramkarz Warty najpierw obronił strzał Adriana Chomiuka w "długi" róg, ale przy dobitce pomocnika nie miał już nic do powiedzenia.

Rozczarowanie

Nie tak powinni reagować zawodnicy na stratę gola. Kilka minut po bramce Bukowca, czerwoną kartką został ukarany  Łukasz Grzeszczyk, który uderzył łokciem w twarz Babiarza.

Co ciekawego:
- Ładną bramkę w pierwszej połowie mógł zdobyć Piotr Rocki. Po jego uderzeniu z rzutu wolnego gospodarzy uratował słupek.

- Marcin Folc mógł zdobyć bramkę w trzecim meczu z rzędu. Z kilku metrów trafił jednak w Lisa.

- Po stracie bramki gospodarze ruszyli do ataków, jednak najbliżej zdobycia gola był... GKS. W doliczonym czasie gry o centymetry, w sytuacji sam na sam, pomylił się Łukasz Masłowski.

- Po akcji Masłowskiego, gospodarze mogli zdobyć gola po rzucie rożnym. Dobrze w bramce spisał się Piotr Misztal.

- Tyszanie wygrali trzeci mecz z rzędu.

- GKS jest pierwszą drużyną w tym sezonie, która pokonała Wartę na jej terenie.
źródło: gkstychy.info / SportSlaski.pl

Przeczytaj również