Warta - Podbeskidzie 1-0. Puchar Polski koszmarem naszych drużyn

11.08.2012
Mówi się, że napastnik nie powinien wchodzić we własne pole karne. Potwierdziło się to w dzisiejszym pojedynku "Górali". Fabian Pawela sprokurował rzut karny, przez co bielszczanie żegnają się z PP.
Wydarzenie
Jedyna bramka w tym spotkaniu padła po strzale z rzutu karnego. Wojciech Trochim zagrał do Rafała Kosznika, a ten został sfaulowany przez Fabiana Pawelę.

Bohater
Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Grzegorz Bartczak. Mający na koncie mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin obrońca wpisał się na listę strzelców, ale też razem z kolegami z defensywy skutecznie bronił dostępu do bramki gospodarzy. A roboty trochę było, ponieważ Podbeskidzie w drugiej połowie ruszyło do odrabiania strat.

Rozczarowanie
To nie był dzień Paweli. Nie tylko spowodował rzut karny, przez który bielszczanie żegnają się z Pucharem Polski, ale też marnował sytuacje pod tą właściwą bramką. Jak na przykład w drugiej połowie, kiedy to napastnik próbował podawać, mimo że znajdował się w sytuacji sam na sam. Jeśli już próbował uderzać, robił to bardzo nieskutecznie...

Co ciekawego:
- W kadrze meczowej bielszczan nie było Roberta Demjana, który doznał kontuzji w spotkaniu z Koroną Kielce. Uraz nie jest na szczęście poważny. Zastanawiano się nawet, czy napastnik ma jechać do Poznania. Sztab szkoleniowy wolał jednak nie ryzykować.

- Zabrakło też Mateja Nathera i Mateusza Niechciała. Obaj wystąpili w zespole Młodej Ekstraklasy Podbeskidzia przeciwko Widzewowi Łódź (0-0).

- W ekipie "Górali" zadebiutowali Michal Piter-Buczko, Fabian Pawela (obaj wyszli w podstawowej jedenastce) oraz Damian Szczęsny, który na boisku pojawił się w drugiej połowie.

- Kilka minut po rozpoczęciu drugiej części gry, do siatki głową piłkę skierował Michał Jakóbowski. Zawodnik "Zielonych" był jednak na pozycji spalonej.
źródło: ts.podbeskidzie.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również